Trzecia płeć to Niemiec

45 tydzień tego roku jest kolejną przełomową datą w bogatej historii naszego zachodniego sąsiada. W mediach głównego nurtu informacja ta nie wzbudziła większej reakcji. A powinna. I nie chodzi wyłącznie o to, że niemieccy prawnicy (sędziowie Trybunału Konstytucyjnego Republiki Federalnej) nagle odkryli trzecią płeć, co samo w sobie jest już niepokojące, ale także o to,czy tym samym nie utracili zdolności do orzekania.

 

Konsekwencje tego orzeczenia jednoznacznie wysadzają w powietrze rodzinny kodeks prawny, unieważniając jednocześnie całe orzecznictwo jakie do tej pory obowiązywało. Najgorsza w tym wszystkim jest zaś błoga bezrefleksyjność wobecs kutków tej decyzji. Prawa człowieka już od dawna są za Odrą własną karykaturą, ale teraz niemieckie społeczeństwo weszło na nowy poziom osobo-płci. Niebawem okaże się konieczne przeprowadzenia redefinicji naukowych pojęć, twierdzeń i dowodów, aby odrzucić niesłuszne poglądy na rzecz nowej i oczywiście naukowej rzeczywistości. W konsekwencji Niemcy będą musieli się przemienić, a trzecie toalety to naprawdę temat kabaretowy w świetle tego,z czym ustrój prawny i polityczny będzie zmuszony się zmierzyć. Tyrania praw mniejszości odniosła następne wielkie zwycięstwo. Okazuje się, że nie trzeba do tego rządu lewicy liberalnej. Partie ponoć chadecko-konserwatywne same promują program, który w konsekwencji je odrzuci jako już niepotrzebne. Rządy „wesołków” będą naturalnym następstwem nowego społeczeństwa. Czyżby jedynym ratunkiem dla naszych zachodnich sąsiadów był islam?

 

Dla nas decyzja Trybunału Konstytucyjnego Republiki Federalnej nie oznacza nic dobrego. Potęga medialna, którą Niemcy u nas dysponują sprawi, że presja propagandowa przybierze na sile. Stosunki polsko-niemieckie z tego powodu jeszcze bardziej się skomplikują, gdyż rządząca siła sprawcza w Polsce widziana jest  za Odrą jako obóz konserwatywnego faszyzmu i opresyjnego katolicyzmu. Jej istnienie stanie się  jeszcze bardziej deprymujące, gdyż może się okazać, że jest wielu Niemców, którzy mają problem z asymilacją do nowych warunków społecznych i politycznych, a opór krnąbrnego sąsiada będzie niweczył zdobycze rewolucji LGBT. W związku z tym cenzura będzie musiała rozwinąć w niemieckich mediach swój zasięg i skuteczność tak, aby trzecia płeć miała dość przestrzeni i swobody, aby mogła wzrastać i doskonalić heteroseksualnych troglodytów. Koniecznym dla Polskiej racji stanu jest zbudowanie bloku państw, które przeciwstawiają się tej polityce obłędu. Z państw naszego regionu pod protokołem Stambulskim zobowiązującym państwa Unii do promocji wartości LGBT podpisała się jedynie Polska. Czas najwyższy, aby wypowiedzieć te zobowiązania i w zamian zaproponować blok obrony rodziny (i rozumu!) w krajach naszego regionu. Na pytanie przy rodzinnym obiedzie z okazji 99. urodzin Polski, jak ma się ta trzecia płeć nazywać, padła chyba bardzo trafna odpowiedź. „Jest kobieta, mężczyzna i Niemiec.”  O wyniku tego starcia nie przesądzi wbrew pozorom siła ale uporczywe trwanie przy swoim. Nas nie da się zaorać, ale można przemienić. Niestety to się dzieje… i aby temu się przeciwstawić trzeba mieć w sobie wiarę przodków i wolę walki o siebie, o własną tożsamość, o polski styl życia.

Komentarze

Kraj

Świat