W niedzielę oraz poniedziałek przeprowadzono kilka ataków terrorystycznych w Indonezji. Dokonywały go rodziny, wśród których były nawet dzieci. Zdjęcie jednej z takich rodzin obiegło internet.

 

Fakt, że rodzina wyglądająca tak jak na opublikowanym zdjęciu związana była z Państwem Islamskim, a dodatkowo dokonała krwawych samobójczych ataków wywołuje zaskoczenie i konsternacje ludzi na całym świecie. Celem ich zamachów byli wyznawcy Chrystusa. Przeprowadzili swoje ataki przy lokalnych kościołach.

 

Pod jedną z chrześcijańskich świątyń wysadzili się synowie, pod innym kościołem ojciec, a przy kolejnym również matka wraz z córkami. Rodzice byli członkami Państwa Islamskiego. Ta tragedia pokazuje jak daleko sięgać może chora ideologia dżihadystów i do jak nieludzkich czynów wykorzystywane mogą być nawet kilkuletnie dzieci.

 

W przeprowadzonym przez tą rodzinę ataku życie straciło w sumie 14 ludzi, a ponad 40 zostało rannych. Na zdjęciu uwieczniona jest ta właśnie muzułmańska rodzina z Indonezji.

 

 

Indonezyjczycy nie zdążyli się jeszcze otrząsnąć po zamachach dokonanych przez tą 6-osobową rodzinę, gdy w poniedziałek rano media obiegła informacja o kolejnym ataku w tym kraju, którego znów dokonała inna rodzina. 5-osobowa rodzina podjechała na motorach pod posterunek policji i zdetonowała ładunki wybuchowe. Rannych zostało 4 funkcjonariuszy policji oraz 6 cywili. Z rodziny zamachowców przeżyło jedynie… 8-letnie dziecko.

 

 

 

 

 

Fotografie opublikował „Super Express”. Widać na nich jednego z polityków Prawa i Sprawiedliwości zupełnie nagiego. Zdjęcia wykonano na pustej nadmorskiej plaży. Teraz widoczny na zdjęciu senator wydał oświadczenie i zapowiedział kroki prawne.

 

Nieprzyjemna sytuacja spotkała senatora Jana Marię Jackowskiego. Fotoreporterzy wykonali politykowi zdjęcie, kiedy pozwolił sobie na orzeźwiającą kąpiel w morzu, z dala od ludzi. Plaża ta zlokalizowana jest nieopodal Białogóry. Senator musiał być wyjątkowo przekonany o tym, że jest sam w tej okolicy decydując się na zrzucenie ubrań. Fotoreporterzy jednak nawet tam dopadli Jackowskiego i upublicznili wykonane zdjęcia, a to oburzyło polityka PiS-u.

 

Tamtego słonecznego dnia, Jan Maria Jackowski zorganizował sobie przejażdżkę rowerową, a następnie przebiegł 12 km. To świadczy wkładaniu sporej energii w aktywność fizyczną przez senatora.

 

Taki tryb życia z pewnością jest dla niego ważny, szczególnie iż jakiś czas temu mówiło się o jego rzekomych problemach ze zdrowiem, po tym jak miał stracić przytomność i potrzebna była medyczna pomoc w galerii Promenada.

 

Po sporym opisanym wyżej wysiłku, polityk postanowił zregenerować swój organizm, przez kąpiel na jednej z nadmorskich pustych plaż, po uprzednim pozbyciu się ubrań oraz osuszenie się w promieniach Słońca. To własnie wykorzystał „Super Express”.

 

– Jestem morsem, kąpię się cały rok – stwierdził w rozmowie z SE senator i zaznaczył, że nie spodziewał się w tamtym miejscu osób postronnych, które stanowiła dzika plaża.

 

Jan Maria Jackowski zapowiada teraz w swoim oświadczeniu złożenie zawiadomienia do prokuratury oraz wstąpienie na drogę cywilną, w związku z publikacją zdjęć.

 

– Zdjęcia zostały wykonane podczas mojego czasu wolnego, a nie w trakcie wykonywania przeze mnie jakichkolwiek obowiązków zawodowych. Nie sposób uznać, iż każdy polityk jest 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu osobą publiczną – napisał senator. Dodał też, że przez całą sytuację on i jego rodzina padli ofiarą nienawistnych komentarzy.

 

 

 

 

 

 

 

Fotograf prezydencki Jakub Szymczuk opublikował na Twitterze wyjątkowe zdjęcie z ubiegłotygodniowego pobytu prezydenta Andrzeja Dudy w Korei Południowej.

 

Strefa zdemilitaryzowana. Granica — Korea Północ/Południe. Najciekawsze przejście graniczne na świecie, gdzie żołnierze północy patrzą na Ciebie przez lornetkę z odległości 30 cm – tak napisał fotograf Jakub Szymczuk na swoim profilu na Twitterze.

 

Na zdjęciu widnieje prezydent Andrzej Duda oraz szef jego gabinetu Krzysztof Szczerski, przed którym żołnierz północnokoreański spogląda przez lornetkę zza szyby.

 

Jakub Szymczuk jest laureatem Grand Press Photo oraz Nagrody Kapuscińskiego – czytamy na serwisie wiadomosci.radiozet.pl.

 

 

Francuzka Elisabeth Revol ujawniła fotografię Tomasza Mackiewicza, która mogła być jego ostatnią. Polaka uwieczniono tuż przed samym szczytem Nanga Parbat.

 

Himalaistka zobrazowała zdjęcie: – 7357 metrów, 24 stycznia, dzień przed celem. Tomek w szczelinie, w której biwakujemy, by osłonić się przed zimnem i wiatrem – opisała.

 

Zdjęcie przekazano magazynowi „VSD”, który je opublikował.

 

Tomasz Mackiewicz ma obecnie status zaginionego – na Nanga Parbat borykał się z chorobą wysokościową, odmrożeniami, a także ślepotą śnieżną. Revol udało się sprowadzić Polaka na wysokość około 7200 metrów. Sama zeszła niżej i uratowali ją m.in. Adam Bielecki i Denis Urubko. Do zdarzenia doszło 25.01. – donosi portal sportowefakty.wp.pl.

 

Elisabeth Revol, która najpierw unikała konwersacji z przedstawicielami mediów i udzieliła jedynie wywiadu dla agencji AFP, zwołała niedawno konferencję prasową. Podczas spotkania przyznała, że istniała możliwość ratunku dla Tomasza Mackiewicza. Przeszkodą okazało się jednak opóźnienie wywołane przez Pakistańczyków, którzy żądali pokrycia kosztów z góry.

 

 

Biegły sądowy, Bogusław Kowalski, sprzeciwił się tej spekulacji. Według niego, przyczyną tragedii była zła organizacja zdobycia szczytu Nanga Parbat – czytamy na sportowefakty.wp.pl.

 

Zdjęcia są dostępne na stronie francuskiego magazynu VSD pod linkiem: http://www.vsd.fr/actualite/exclusif-elisabeth-revol-nous-raconte-sa-tragique-expedition-sur-lhimalaya-24448.