30-letni mężczyzna, który dokonał w piątek ataku na dziennikarzy czekających przed budynkiem prokuratury regionalnej w Szczecinie, usłyszał już zarzuty kierowania gróźb karalnych, a także popełnienia występku chuligańskiego. Obecnie sąd rozpatruje wniosek o aresztowanie sprawcy.

 

Jak się okazało, agresywny mężczyzna podczas ataku był pod wpływem alkoholu. Na szczęście nie udało mu się nikogo zranić.

 

Sprawca ataku na dziennikarzy najpierw kłócił się na mieszczącym się nieopodal przystanku z innym mężczyzną, po czym wyjął nóż, przebiegł przez skrzyżowanie i wykrzykując wulgaryzmy, rzucił się na stojących przed budynkiem prokuratury w Szczecinie dziennikarzy. Policjanci zainterweniowali błyskawicznie – oddane zostały dwa strzały ostrzegawcze. Kilkadziesiąt metrów dalej aresztowano napastnika – informuje portal rmf24.pl.

 

W wyniku ataku nożownika nikt nie odniósł żadnych obrażeń. Początkowo myślano, że ucierpiała w nim jedna z dziennikarek, ponieważ padła na ziemię, ale na szczęście był to jedynie odruch po usłyszeniu strzałów ostrzegawczych.

 

Stojący przed prokuraturą dziennikarze oczekiwali na posła Platformy Obywatelskiej, Stanisława Gawłowskiego, który był wtedy przesłuchiwany.

Premier Bułgarii, Bojko Borisow zarzuca Donaldowi Tuskowi ingerencję w polską politykę. Dodatkowo, jak czytamy w tygodniu „ Wprost”, Bojko Borisow zaznaczył, że politycy należący do Europejskiej Partii Ludowej powinni pozostać neutralni. 

 

Jak wiemy Donald Tusk  był współzałożycielem Platformy Obywatelskiej i jej przewodniczący w latach 2003–2014, w latach 2007–2014 prezesem Rady Ministrów. Natomiast od 2014 jest przewodniczącym Rady Europejskiej. 

 

Przewodniczący Rady Europejskiej niejednokrotnie stwierdzał, że Prawo i Sprawiedliwość to mocno autorytarna partia. Co więcej uważa, że jej celem jest wyprowadzenie Polski z Unii Europejskiej. 

 

Jak oceniacie słowa Premiera Bułgarii? Ma rację?