Podczas wczorajszego wystąpienia na kongresie PiS Beata Szydło przedstawiła między innymi nowy program „Mama plus”. Były prezydent Lech Wałęsa skrytykował program, nazywając go „Księżyc plus”. Na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać.

 

Lech Wałęsa opublikował na Twitterze swój komentarz dotyczący nowego programu „Mama plus”.

Internauci nie pozostawili na nim suchej nitki.

 

Jak poinformowała wczoraj wicepremier Beata Szydło podczas konwencji w Warszawie, nowy projekt skierowany jest między innymi do matek.

– Nazwijmy je sobie dzisiaj Mama plus

– mówiła.

 

– Propozycje te obejmują m.in. zabezpieczenie emerytalne matek, które wychowały co najmniej czworo dzieci, oraz premie za „szybkie urodzenie drugiego dziecka”. – Moi synowie urodzili się w ciągu dwóch lat, więc spełniam wymogi

– zażartowała wicepremier.

 

– Ale chcemy też wprowadzić dużo udogodnień dla młodych mam, dla mam-studentek. No i wreszcie, jeśli chodzi o mamy, wszystkim nam zależy, żeby mamy w czasie ciąży były zdrowe i żeby dzieciaki rodziły się zdrowe. W związku z tym wprowadzamy program darmowych leków dla kobiet w ciąży

– przedstawiła.

Jak powszechnie wiadomo, Lech Wałęsa i Jarosław Kaczyński niezbyt darzą się sympatią. Dziś jednak były prezydent docenił lidera Prawa i Sprawiedliwości. Na swoim profilu na Twitterze odniósł się do dzisiejszej wypowiedzi Kaczyńskiego.

 

Premie dla ministrów wywołały ostatnio niemałą burzę wśród obywateli. W ostatnich tygodniach doszło do sporego zamieszania w tej sprawie. Beata Szydło podczas swoich rządów przeznaczyła na nie 2,1 mln złotych. Najwięcej otrzymał ówczesny minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak (82 tys. złotych). Jak wiadomo, Beata Szydło dostała z kolei 65 tys. złotych. Szybko okazało się, że o przyznaniu nagrody decydowała ona sama.

 

– Przed wyborami powiedziałem, że do polityki nie idzie się dla pieniędzy. Polityka nie jest dla bogacenia się, polityka jest po to, aby służyć społeczeństwu

– powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński na konferencji, która odbyła się po spotkaniu z członkami rządu i posiedzeniu Komitetu Politycznego Prawa i Sprawiedliwości.

 

Jak zapowiedział Kaczyński, sekretarze stanu i ministrowie przekażą nagrody na rzecz Caritasu. Ponadto, nastąpi obniżka wypłat parlamentarzystów – o 20%,  a także wprowadzone zostaną nowe limity dla wójtów, starostów i prezydentów miast – informuje portal wp.pl.

 

– Chociaż raz coś sensownego powiedziałeś

– tak odniósł się na Twitterze Lech Wałęsa do decyzji podjętej przez Jarosława Kaczyńskiego – donosi serwis wp.pl.

 

 

Były prezydent Lech Wałęsa oświadczył na Twitterze, że profile jego i jego rzecznika zostały zaatakowane.

 

 

Lech Wałęsa nie ustaje w batalii przeciwko prof. Cenckiewiczowi, tym razem proponuje debatę telewizyjną, by oczyścić swoje dobre imię.

 

„Oświadczam publicznie ze 99%negatywnych ocen i informacji głoszonych jest zmyślonymi kłamstwami i pomówieniami. Nie moge tego tak zostawić.Proponuję publiczne otwarte telewizyjne spotkanie jeden na jeden [Cenckiewicz-Wałęsa] i tylko jeden prowadzący,może być to osoba duchowna” – pisze na swoim profilu Lech Wałęsa.

 

„W tym publicznym otwartym telewizyjnym spotkaniu Cenckiewicz-Wałęsa tylko ten jeden prowadzący /duchowny /bedzie obiektywnie pilnowal korzystania z czasu i kultury wypowiedzi. Proszę o nadsyłanie merytorycznych tematów i pytań które wymagają wyjaśnienia i pomogą prowadzącemu” – dodaje.

Były prezydent Lech Wałęsa odniósł się do sprawy zatrzymania swojego 21-letniego wnuka, Dominika. – PiS-owskie prokuratury i sądy mszczą się na mojej rodzinie, dlatego, że mnie nie mogą trafić – powiedział Wałęsa wg portalu wp.pl.

 

 – Chłopak popełnił przestępstwo i musi za to odpowiedzieć, ale to młody gówniarz. Dopiero co został ojcem. Kaucja została wpłacona i nie musiał dodatkowo zostać w areszcie

– skomentował Wałęsa.

 

Były prezydent po aresztowaniu swojego wnuka zapłacił za niego kaucję w wysokości 10 tysięcy złotych. Jak informuje portal wiadomosci.onet.pl, prokuratura złożyła jednak zażalenie. Sąd przychylił się i uznał, że Dominik W. najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie.

 

Sąd odwoławczy uznał, że na obecnym etapie postępowania poręczenie majątkowe nie jest środkiem, który w należytym stopniu zabezpieczy jego tok. Sąd wskazał na grożącą podejrzanemu surową karę oraz obawę matactwa – bezprawnego wpływu na tok postępowania przygotowawczego – czytamy w uzasadnieniu sądu.

 

Zatrzymanemu grozi do 8 lat pozbawienia wolności za spowodowanie wypadku i jazdę samochodem w stanie nietrzeźwości.

 

Lech Wałęsa przyzwyczaił już Internautów do licznych wpadek. Były prezydent zgromadził na swoich profilach społecznościowych nie tylko fanów jego działalności, ale w dużej mierze także przeciwników, którzy z uwagą wychwytują każdą wtopę.

 

Lech Wałęsa opublikował na Twitterze zdjęcie, na którym „puszcza dymek” w towarzystwie Królowej Danii. Sęk w tym, że podpis pod leciwym zdjęciem… z karygodnym błędem.

 

Wnuk byłego prezydenta Lecha Wałęsy został zwolniony z aresztu za kaucją. Mimo że obecnie cieszyć się może chwilami wolności, grozi mu 8 lat więzienia. Dla przypomnienia, spowodował wypadek samochodowy, prowadząc pod wpływem alkoholu bez prawa jazdy.

 

Mężczyzna usłyszał sześć zarzutów, z czego najpoważniejszy dotyczy sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Jak informuje Super Express, Dominik W. opuścił jednak areszt, gdyż wpłacił 10 tys. złotych kaucji.

 

– Wykonując manewr uderzył w inny pojazd, poruszał się samochodem od lewej do prawej krawędzi jezdni, jechał po chodniku, zmuszając pieszych do ucieczki, a poza tym, usiłując wykonać manewr wyprzedzania innego pojazdu, wjechał na chodnik ponownie, zmuszając pieszych do ucieczki

– poinformowała Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku w rozmowie z dziennikiem.

 

Według nieoficjalnych doniesień, wnuk Wałęsy pozostawił pojazd na środku jezdni, po czym usiadł na przystanku, gdzie został zatrzymany przez policję. Jak informuje portal wiadomosci.wp.pl, mężczyzna był agresywny. Ponadto, groził on funkcjonariuszom. Miał 1,88 promila alkoholu we krwi. Co więcej, samochód prowadził bez uprawnień.

 

Nie jest to jedyny incydent Dominika W. Obecnie trwa postępowanie ws. naruszenia nietykalności cielesnej kobiety.

 

Komitet Obrony Demokracji oddział Pabianice postanowił przypomnieć światu o tym kto jest prawdziwym bohaterem walki o wolność i demokrację. Członkowie organizacji postanowili nagrać film, w którym przypominają rolę Lecha Wałęsy… w dość komiczny sposób.

 

Film szybko zauważyli internauci, bynajmniej nie z uwagi na walory edukacyjne, a raczej dość komiczną formę zaprezentowania. Tak czy inaczej, ocenę filmu pozostawiamy Państwu.

 

 

 

Syn byłego prezydenta w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” wyraźnie martwił się o zdrowie ojca. Przymierzany do fotela prezydenta miasta Gdańska europoseł podkreślił, że chciałby być kandydatem całej, zjednoczonej opozycji.

 

„Widzę, jak jest atakowany, poniewierany przez PiS i stronników partii, za to, że ośmiela się krytykować rządzących […] Proszę go, żeby zrobił krok w tył i zdystansował się od polityki, bo go wykończą” – mówił Jarosław Wałęsa.

 

„On nie odpuści, mimo słabego zdrowia. Lech Wałęsa jest wojownikiem, który nie odpuszcza. Za to go kochamy. On się nigdy nie zmieni. Wolałbym, żeby wybierał bitwy. Nie musi walczyć o każde słowo z każdym” – ocenił syn Wałęsy.

 

„Mój ojciec rozliczył się z przeszłości. W grudniu 1970 r. jako młody robotnik został aresztowany, w domu zostawił żonę i miesięczne dziecko, zdjął zegarek i obrączkę, mówiąc, że jak nie wróci, to rodzina będzie miała na chleb. Podpisał jakieś kwitki, żeby wyjść. Mój ojciec nie jest doskonały, ale zapisał piękną kartę historii, której wielu mu do dziś zazdrości” – podkreślił.

 

„Kto negocjował porozumienia w sierpniu 1980 r., kto pokrzepiał ludzi przy bramie Stoczni, kto tonował nastroje, żeby nie doszło do rozlewu krwi? Mój ojciec. Dzięki charyzmie Wałęsy nie polała się krew na ulicach” – pytał retorycznie Jarosław Wałęsa.