Dosłownie przed chwilą pisaliśmy o strzelaninie na polu golfowym Donalda Trumpa w Stanach Zjednoczonych. Teraz świat obiegła kolejna smutna informacja o podobnej tragedii. W wyniku strzelaniny w Santa Fe zginęło 8 dzieci.

 

Dramat rozegrał się w amerykańskim liceum mieszczącym się w Santa Fe. Szkołę ewakuowano, a napastnik został aresztowany po akcji służb. Co najmniej 8 uczniów zostało rannych. Wszystko wydarzyło się około godziny 7:30 rano czasu lokalnego. Jak poinformowała jedna z uczennic liceum, sprawca wtargnął do klasy podczas lekcji plastyki, po czym zaczął oddawać strzały.

– Wszyscy zaczęli krzyczeć i uciekać

– powiedziała dziewczyna.

Jak dodała, jedna z uczennic została postrzelona w nogę.

 

Licealiści zostali ewakuowani na zewnątrz budynku. Większość z nich nie wiedziała, co się dzieje.

 

Inna z uczennic szkoły podczas rozmowy z ABC powiedziała, że na krótko po rozpoczęciu ewakuacji powiadomiła mamę o strzelaninie.

– Mamo, tym razem to się dzieje naprawdę

– mówiła.

W ubiegłym tygodniu w szkole przeprowadzono ćwiczenia dotyczące ewakuacji.

 

Służby powiadomiły, że mężczyzna został już aresztowany. Jak się okazało, był nim uczeń tej szkoły. Oprócz sprawcy, zatrzymano jeszcze jedną osobę, lecz nie wiadomo kim ona jest.

 

Do niebezpiecznej sytuacji doszło na terenie pola golfowego, które należy do prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Na miejsce wkroczył uzbrojony napastnik i zaczął strzelać. Mężczyznę postrzelili i zatrzymali policjanci.

 

Incydent wydarzył się w piątek około drugiej nad ranem czasu lokalnego na obszarze ośrodka wypoczynkowo-sportowego Trump National Doral Golf Club niedaleko Miami.

 

Jak podają media, sprawca zdjął flagę, która wisiała poza klubem, po czym wszedł do holu budynku i rozwiesił ją nad ladą blisko wejścia. Po chwili zaczął strzelać, a pracownicy, którzy byli obecni w pomieszczeniu, zaczęli uciekać i dzwonić po policję. Mężczyzna wykrzykiwał także hasła pod adresem głowy państwa.

 

Policja błyskawicznie zjawiła się na terenie pola golfowego. Jak podaje tvp.info, wymieniono również ogień z napastnikiem. Sprawca był raniony w nogi.

– Był gotowy do wojny. Czekał, aż wejdą funkcjonariusze, gotowy na walkę

– mówił przedstawiciel policji Juan Perez.

 

Służby nie uznają jednak na razie zdarzenia za akt terroru.

– Nie mówimy, że to terroryzm, ale na tym etapie niczego nie wykluczamy

– tłumaczył Perez.

We wtorkowy wieczór, świat obiegła informacja o dość zaskakującej decyzji władz Korei Północnej. Mimo ostatnich pokojowych gestów, Pjongjang zawiesił rozmowy z Koreą Południową. Kilka godzin później pojawiło się ze strony komunistycznych władz ostrzeżenie dotyczące rozmów ze Stanami Zjednoczonymi. Kolejny komunikat, Korea Północna wysłała w świat również dziś rano.

 

Pierwszy lakoniczny przekaz mówił o odwołaniu dzisiejszego ważnego spotkania w strefie zdemilitaryzowanej z przedstawicielami Seulu. Odwołanie zaplanowanych rozmów na wysokim szczeblu argumentowane jest przez reżim północnokoreański faktem manewrów wojskowych realizowanych wspólnie przez USA i Koreę Południową.

 

Później władze w Pjongjangu zagroziły także odwołaniem spotkania Kim Dzong Una z Donaldem Trumpem. Spotkanie amerykańskiego i północnokoreańskiego przywódcy zaplanowane jest na 12 czerwca, a odbyć ma się w Singapurze.

 

Najnowszy komunikat, który obiegł świat rano to wystosowane przez Koreę Północną wezwanie Amerykanów do zmiany postępowania. Tym razem podpisała się pod nim konkretna osoba. Przedstawiciel komunistycznego reżimu Kim Kye-gwan przekazał, iż Kim Dzong Un uznaje, że Stany Zjednoczone wraz z władzami Korei Południowej próbują zmusić go do rezygnacji z arsenału atomowego, a nie dążą do szczerych rozmów. Takie informacja podała południowokoreańska agencja Yonhap.

 

Przedstawiciel strony północnokoreańskiej poinformował, że nie widzi sensu dojścia do skutku spotkania w Singapurze, jeżeli rozmowy nie będą prowadzone w taki sposób, aby Korea Północna mogła „właściwie zareagować”.

 

– Nieuniknione byłoby ponowne rozważenie, czy należy odpowiedzieć na zaproszenie na nadchodzący szczyt ze Stanami Zjednoczonymi – przekazał Kim Kye-gwan.

 

Jak poinformował Waszyngton, władze USA nie zamierzają zmieniać planów i kontynuują przygotowania do historycznego spotkania w Singapurze.

 

 

Żona prezydenta USA- Melania Trump trafiła do szpitala Walter Reed National Military Medical Center, znajdującego się w stolicy Stanów Zjednoczonych Waszyngtonie. 

 

Pierwsza dama USA przeszła w waszyngtońskim szpitalu zabieg chirurgiczny. Jego przeprowadzenie wynikało z łagodnej dysfunkcji nerki. Melania Trump pozostanie w szpitalu na okres tygodnia.

 

Jak przekazała Stephanie Grisham, pełniąca funkcję rzeczniczki amerykańskiej prezydentowej, zabieg określany jako „embolizacja” udał się i przebiegł bez żadnych komplikacji.

 

– Pierwsza dama oczekuje na powrót do zdrowia, by móc kontynuować swą pracęna rzecz dzieci – poinformowała Stephanie Grisham.

 

W poniedziałek, swoją małżonkę w szpitalu Walter Reed National Military odwiedził prezydent Donald Trump. Sam również odniósł się do sprawy na jednym z portali społecznościowych.

 

– Zabieg się udał. Melania jest w dobrym nastroju – możemy przeczytać w treści twitterowego wpisu amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa.

 

Melania to już trzecia żona obecnie urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Pierwsza dama ma 48 lat i ze swoim 71-letnim mężem wychowuje ich syna Barrona, który ma obecnie ukończony 12 rok życia.

 

Cała sprawa i wymiana zdań dotyczy sprawy Pomnika Katyńskiego, którego przeniesienia chcą przedstawiciele władz New Jersey. Chęć usunięcia monumentu z miejsca, w którym od lat się prezentuje spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem środowisk polonijnych. 

 

Marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski odnosząc się do zaistniałej sytuacji określił ją „naprawdę skandaliczną”, a także „bardzo przykrą”. To spotkało się z wyjątkowo nietaktowną reakcją burmistrza Jersey City- Stevena Fulopa.

 

– Wszystko, co mogę powiedzieć, to to, że ten człowiek jest żartem. Faktem jest, że to znany antysemita, biały nacjonalista i osoba zaprzeczająca Holocaustowi, czyli ktoś taki jak on, ma zerową wiarygodność – czytamy w twitterowym wpisie burmistrza sprawującego urząd w Jersey City.

 

 

–  Nie będę tego komentował. Lepiej, aby burmistrz zajął się meritum sprawy, którym jest pomnik. W USA mieszka 10 mln Polaków i to oni wybudowali ten pomnik – odniósł się do słów Fulopa marszałek Karczewski na antenie TVP 1.

 

Jak zapowiada jednak swój list wystosuje, jednakże skieruje go do innego urzędnika w USA.

 

– Miałem pisać list do pana burmistrza, ale po tych słowach, ani nie będę tego komentował, ani nie będę pisał listu, skieruje go do swojego odpowiednika amerykańskiego – poinformował marszałek Senatu w rozmowie podczas programu „Kwadrans polityczny”.

 

Marszałek Stanisław Karczewski planuje podjąć odpowiednie kroki prawne w związku z nazwaniem go przez amerykańskiego polityka „znanym antysemitą”. Jak mówi, będzie „oczekiwał przeprosin od burmistrza Jersey City”.

 

– Będę się konsultował z prawnikami, ale także z MSZ – stwierdził marszałek Karczewski.

 

Marszałek zaznaczył, że strona polska nie ma na celu ingerować w swobodę gospodarowania przestrzenią miejską w USA. Polskie władze chcą jednak wspierać tamtejszych Polaków.

 

– Nikt nie ma nic przeciwko, aby tam był park. Jest moim obowiązkiem, aby wesprzeć głos Polonii – powiedział.

 

 

 

 

 

 

Do tragedii doszło wczoraj w pobliżu Savannah w stanie Georgia. Rozbił się samolot transportowy C-130 „Hercules” należący do Gwardii Narodowej Portoryko. Na pokładzie znajdowało się dziewięć osób. Z komunikatu ogłoszonego przez władze wynika, że zginęło 5 z nich, ale dodano również, że najprawdopodobniej nikt nie ocalał.

 

Maszyną podróżowało pięciu członków załogi i czterech żołnierzy portorykańskiej Gwardii Narodowej. Samolot spadł na ruchliwą autostradę stanową 21, nieopodal linii kolejowej, zaraz po wylocie z lotniska w Savannah.

 

– To absolutny cud, że maszyna nie spadła na samochody

– mówiła przedstawicielka lokalnych władz.

 

Wciąż jednak nie wiadomo, co spowodowało katastrofę. Samolot ten w zeszłym roku uczestniczył w operacjach niesienia pomocy po huraganach Irma i Maria na Karaibach. Był już wysłużony, mia ponad 60 lat. Rozbił się w trakcie swojego ostatniego lotu do Arizony, gdzie miał być zezłomowany.

 

Prezydent Donald Trump złożył kondolencje bliskim ofiar.

 

Nie jest to pierwsza katastrofa w siłach powietrznych Stanów Zjednoczonych w ostatnim czasie. W zeszłym miesiącu w ciągu dwóch dni doszło do trzech tragedii – rozbiły się amerykańskie samoloty wojskowe. W wyniku katastrof zginęły 4 osoby.

Kilka dni temu w Białym Domu doszło do spotkania dwóch ważnych osobistości – prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa i prezydenta Francji, Emmanuela Macrona. W jego trakcie miała miejsce zabawna sytuacja. Prezydent USA strzepnął francuskiej głowie państwa łupież z marynarki. Zdarzenie zostało uwiecznione przez kamery i aktualnie krąży w sieci. Internauci wyśmiewają takie zachowanie Trumpa.

 

Samo zebranie rozpoczęło się zwyczajnie, wszystko wyglądało tak, jak inne służbowe spotkania. Prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział, że to dla niego zaszczyt, móc spotkać się z Macronem. Jak przyznał, łączą ich szczególne relacje. Nikt nie spodziewał się jednak, co za chwilę zrobi głowa państwa. Donald Trump zaczął strzepywać prezydentowi Francji… łupież z marynarki.

 

– Zdejmę ten łupież. Musimy uczynić go doskonałym

– mówił prezydent Stanów Zjednoczonych.

 

Nagranie z całego zabawnego zajścia można obejrzeć poniżej. Internauci nie wytrzymali – pod filmem widnieje wiele komentarzy wyśmiewających zachowanie głowy państwa.

 

W wieku 92 lat, odeszła Barbara Bush. Była jedyną kobietą w historii Stanów Zjednoczonych, która była świadkiem zaprzysiężenia na urząd prezydenta USA nie tylko swojego męża, ale także syna.

 

W ostatnich dniach, media informowały o pogarszającym się zdrowiu byłej pierwszej damy. W związku z tym faktem, ona sama zwróciła się do lekarzy z prośbą, aby skupili się na zmniejszeniu jej bólu i zrezygnowała z opieki medycznej. Ta decyzja zapewne przyspieszyła jej czas odejścia na tamten świat.

 

Zdaniem amerykańskich komentatorów, kobieta cieszyła się większą popularnością niż nawet jej mąż- George H.W. Bush. Jak donosi agencja Associated Press, zapamięta się w Białym Domu z pewnością jej cięty język oraz prostotę. Wyróżniać się miała też jej wyjątkowa bezpretensjonalność.

 

– Do końca zmuszała nas do zachowania czujności, nie przestając pobudzać do śmiechu – stwierdził w specjalnie wydanym oświadczeniu, syn Barbary Bush- George W. Bush. Sprawował on urząd głowy państwa w Stanach Zjednoczonych w latach 2001-2009.

 

Swojego przyszłego męża Georgea, Barbara poznała na zabawie w Rye. Był to 1941 rok. Małżeństwo między nimi zostało zawarte natomiast w 1945 roku, kiedy George Bush otrzymał przepustkę z frontu. Był to związek małżeński, który stał się najdłuższym w historii wszystkich pierwszych par Stanów Zjednoczonych. Bowiem państwo Bushowie byli małżeństwem przez 73 lata.

 

 

Zgodnie z sobotnim oświadczeniem syryjskiego ministerstwa spraw zagranicznych, Syria potępia „barbarzyńską i brutalną agresję” krajów zachodnich.

 

MSZ Syrii zacytowała państwowa agencja SANA – jak oświadczono, naloty maają na celu „utrudnienie śledztwa” Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW).

 

Agencja zacytowała również anonimowe źródło w syryjskim MSZ, które oskarża państwa zachodnie o próbę zakamuflowania „swoich kłamstw”.

 

Jak informuje portal nczas.com, w ramach akcji odwetowej za użycie broni chemicznej podczas nalotu, w którym śmierć poniosło ponad 60 osób, połączono wojska amerykańskie, francuskie i brytyjskie, które dzisiaj nad ranem przeprowadziły ataki w Syrii.

 

Jak napisała w sobotę na Facebooku rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa, podczas kiedy Syria „otrzymała szansę na pokojową przyszłość”, stolica tego (jak powiedziała) suwerennego kraju została obrana za cel ostrzału ze strony państw zachodnich.

 

– Stolica suwerennego państwa, która wiele lat próbuje przeżyć w warunkach agresji terrorystycznej, stała się celem uderzenia

– napisała w komentarzu.

 

 

Sprawę skomentowało Polskie Radio 24 na Twitterze:

– Operacja została przeprowadzona precyzyjnie, jednak wybrano drugorzędne cele. Prawdzie cele są pilnowane przez wojska rosyjskie

– napisano.