Szwecja finansuje filmy animowane, które mają uczyć imigrantki wiedzy o seksie, narządach płciowych i ich prawach reprodukcyjnych. „Pożądanie i przyjemność”, „Żeńskie narządy płciowe” – to tylko niektóre z tytułów filmów opublikowanych an kanale RFSU na YouTube.

 

Szwecja stoi obecnie w obliczu poważnego kryzysu gwałtów, jednak rząd w tym kraju stara się to zamaskować. Jak donoszą statystyki z ubiegłego roku, imigranci, w większości pochodzący z krajów muzułmańskich, dopuszczają się 84% przestępstw seksualnych. Na początku 2018 roku natomiast wykazano, że w porównaniu z rokiem 1996, ilość gwałtów w Szwecji wzrosła aż o 400%!

Szwedzkie Stowarzyszenie na rzecz Edukacji Seksualnej (Riksförbundet för sexuell upplysning, RFSU) opublikowało jedenaście filmów. Krótkie, animowane spoty mają komunikować szwedzkie podejście do seksu w języku arabskim, daro, somalijskim, perskim, dwóch dialektach kurdyjskiego i angielskim.

Minister Annika Strandhall zapowiedziała już, że ministerstwo spraw społecznych dofinansuje kolejne filmy kwotą 3,7 mln koron (ok.1,5 mln złotych), żeby zapewnić kobietom-imigrantkom większą szansę na zrozumienie swoich praw seksualnych i reprodukcyjnych w Szwecji.

Jak poinformowało SVT Nyheter, Minister Spraw Socjalnych Szwecji Annika Strandhaell zamierza edukować imigrantów w sprawach… seksualnych. Jak twierdzi kobieta, ci nowo przybyli azylanci mają „dziwny stosunek do seksu” w porównaniu do Szwedów

 

Rząd w Szwecji przekaże w tym celu 3,7 miliona koron szwedzkich (czyli 347000 euro) krajowemu Stowarzyszeniu na rzecz Edukacji Seksualnej RFSU. Fundusze zostaną przeznaczone m.in. na produkcję filmów w różnych językach o tematyce seksualnej.

 

Strandhaell twierdzi, że informowanie imigrantów o prawach seksualnych, które obowiązują w Szwecji, jest istotne. Jak mówi, nowi przybysze mają „zupełnie inny pogląd na temat seksu” niż obywatele Szwecji.

 

– Możemy stwierdzić, że niektóre kobiety z grupy nowo przybyłych pochodzą ze społeczności, w których obowiązują zupełnie inne normy, przepisy i regulacje

– mówiła minister w rozmowie z SVT Nyheter.

 

Szwecja stoi obecnie w obliczu poważnego kryzysu gwałtów, jednak rząd w tym kraju stara się to zamaskować. Jak donoszą statystyki z ubiegłego roku, imigranci, w większości pochodzący z krajów muzułmańskich, dopuszczają się 84% przestępstw seksualnych. Na początku 2018 roku natomiast wykazano, że w porównaniu z rokiem 1996, ilość gwałtów w Szwecji wzrosła aż o 400%!

Do zdarzenia doszło w Lund na południu Szwecji. Jak poinformowała tamtejsza policja, nad ranem aresztowano 30-latka, który jest podejrzany o przygotowywanie zamachu terrorystycznego. Niestety nie jest to pierwszy tego typu przypadek w Szwecji.

 

Zgodnie z komunikatem z gazety „Aftonbladet”, mężczyzna posiadający obywatelstwo szwedzkie został aresztowany w pociągu jadącym z Malmoe do Sztokholmu. Miał przy sobie plany domu towarowego Ahlens w Uppsali, a także niektóre części świętej księgi muzułmanów, Koranu. Jak twierdzą funkcjonariusze, 30-latek przygotowywał zamach terrorystyczny w tym lokalu.

 

Jak wiadomo, prokurator Lars Morand, który zajmował się tą sprawą, nie skomentował tego, co się stało. Według służb specjalnych w Szwecji, SAPO, to zatrzymanie nie jest w żaden sposób związane z aresztowaniem trzech mężczyzn w wieku od 29 do 45 lat w czwartek. Dwóch z nich pochodzi z Uzbekistanu, a jeden z Kirgistanu. Oni także są podejrzani o przygotowywanie ataku terrorystycznego – informuje portal rmf24.pl.

 

W ostatnim czasie zwłaszcza w Szwecji dochodzi do coraz większej liczby incydentów ze strony muzułmanów.

Do kolejnego ataku, motywowanego islamskim fundamentalizmem, miało dojść w Szwecji. Szwecja uczestniczy w szkoleniu żołnierzy mających walczyć z dżihadystami, zdaniem służb terroryści związani byli z międzynarodowym terroryzmem.

 

Zatrzymań dokonano w dzielnicy Akalla, znajdującej się na przedmieściach Sztokholmu, a także na terenie Stroemsund na północy kraju. Policja zatrzymała trzech podejrzanych w poniedziałek. Są to obywatele Kirgistanu oraz Uzbekistanu.

 

Zdaniem SAPO (szwedzkich służb specjalnych) podjęte działania miały charakter „akcji antyterrorystycznej”. W lokalu, który miał być związany z osobą zatrzymanego 45-letniego Uzbeka, zabezpieczono również puszki z chemikaliami. W czwartek, sąd w mieście Solna zdecydował o aresztowaniu podejrzanych.

 

– Przygotowania do domniemanego przestępstwa terrorystycznego trwały od jakiegoś czasu. Obecnie nie ma żadnych oznak, by do ataku mogło dojść w najbliższych dniach – przekazały szwedzkie służby specjalne w komunikacie.

 

Zdaniem szwedzkiej agencji TT, przynajmniej jeden z zatrzymanych miał powiązania z Rachmatem Akiłowem odpowiedzialnym za atak w centrum Sztokholmu, do którego doszło 7 kwietnia 2017 roku.

 

Nie są znane informacje na temat miejsca planowanego ataku, oraz sposobu jego przeprowadzenia. Zabezpieczone chemikalia, mogły jednak posłużyć do konstrukcji ładunku wybuchowego. Nie wyklucza się kolejnych zatrzymań.

 

 

Jak dowiedzieli się dziennikarze serwisu newsbook.pl, władze w Szwecji otworzą wkrótce gejowski klub dla dzieci. Pomysł wydaje się absurdalny.

 

W gminie Luleå w Szwecji za pieniądze z podatków powstanie „tęczowa kawiarnia” dla dzieci. Ma to pomóc homoseksualnemu lobby. Taka inicjatywa kosztować będzie 10 tysięcy euro.

 

Według propagandowych doniesień, tęczowy lokal będzie „bezpiecznym i inspirującym miejscem spotkań dla młodych ludzi w wieku od 13 do 19 lat”. Rzeczywistość jednak wygląda zupełnie inaczej. Kawiarnię dla osób homoseksualnych stworzyli dorośli pracownicy kościoła, a także gejowskiego lobby RFSL.

 

Według przeciwników inicjatywy, projekt ten może doprowadzić do spotkań w celu wykorzystywania seksualnego dzieci – informuje portal newsbook.pl.

 

– Jestem bardzo podekscytowana, że rozpoczęła się działalność kawiarni dla młodych osób z HBTQ

– komentuje sprawę Sofia Furberg, w imieniu finansowanej z podatków organizacji propagandowej RFSL.

 

– Jesteśmy bardzo zadowoleni i zostaliśmy poproszeni o uruchomienie projektu razem z RFSL. Mam nadzieję, że wiele osób zechce się przyłączyć, skorzysta z okazji i przyjdzie do naszej tęczowej kawiarni w centrum Luleå

– powiedziała Åsa Lundmark, kierownik działu „Ung i Luleå.

W ostatnim wydaniu szwedzkiego komiksu „Fantomas” (ze szwedzkiego: „Fantomen”) jeden z bohaterów w brutalny sposób rozprawia się z polską kontrmanifestacją do parady równości. Wielu zauważyło w tym porównanie do sceny z „Kapitana Ameryki”, kiedy ten dał w twarz… samemu Adolfowi Hitlerowi – czytamy na portalu internetowym wsensie.pl.

 

– O tym numerze Fantomasa faktycznie jest teraz głośno. To wpisuje się w nurt komiksów, które są komentarzem społecznym. Wiele produkcji, także popularnych, jak „Superman” czy „Spider-man”, wprost odnosi się do aktualnych wydarzeń politycznych i często ukazuje poglądy autorów. Także w Polsce, chociażby „Jan Hardy” o Żołnierzach Wyklętych prezentuje mocno prawicowy światopogląd, na okładce miażdżąc tęczę, która jest symbolem tego, co reprezentuje Parada Równości. Stąd Fantomas walczący z neonazistami w Polsce nie jest ewenementem

– mówił kulturoznawca i specjalista w dziedzinie komiksów, Daniel Tamkun podczas rozmowy z portalem sputkik.com. Jak dodał, „nazistów też popierały dobre, patriotyczne rodziny z dziećmi”.

 

 

 

Sytuacja jest kojarzona ze sceną z popularnego na całym świecie „Kapitana Ameryki”.

 

 

O scenie ze szwedzkiego komiksu jest teraz głośno wśród mediów społecznościowych.

Szwedzki dziennikarz Joakim Lamotte napisał niedawno na Facebooku o przypadku napaści seksualnej, której dopuścił się 17-letni obywatel Syrii na 12-letnią dziewczynkę. Według newsbook.pl, gwałciciel oświadczył w sądzie, że nie miał pojęcia o tym, że jest to w Szwecji czyn karalny.

 

Jak napisał dziennikarz Lamotte, sprawcą gwałtu jest 17-latek pochodzący z Syrii, który do Szwecji przybył w 2014 roku bez rodziców i opiekunów prawnych. W trakcie przesłuchania przyznał, że nie wiedział, że w Szwecji zabroniony jest seks z dziećmi poniżej 15 roku życia. Mimo to, sąd nie znalazł usprawiedliwienia dla sprawcy przestępstwa. Syryjczyk popełnił gwałt dwukrotnie – skrzywdził dziecko tego samego dnia dwa razy. Ponadto, ma na koncie drobne przestępstwa narkotykowe. Wiadomo również, że 17-latek groził nożem dyrektorowi i uczniom szkoły – informuje newsbook.pl.

 

Zgodnie z wyrokiem sądu, sprawca został skazany na sześciomiesięczny pobyt w zamkniętym ośrodku, otrzymał także opiekę nad młodzieżą, jak również musi wypłacić dziewczynce odszkodowanie w wysokości 140 000 koron (tj. 14 700 Euro).

Obywatelka Szwecji została zaatakowana przez dwudziestu uchodźców w metrze. Jak się okazało, bez powodu. Do zdarzenia doszło w czwartek na stacji metra w stolicy kraju, Sztokholmie. Mimo że kobieta niczym nie sprowokowała napastników, została przez nich zraniona. Została przewieziona do szpitala w celu sprawdzenia, czy nie jest poważnie ranna.

 

Szwecja jest krajem, który staje się coraz bardziej niebezpieczny do życia. Właściwie każdego dnia dochodzi tam do ataków dokonanych przez imigrantów. Tak było i tym razem. Grupa imigrantów bez powodu rzuciła się na kobietę, raniąc ją.

 

– Kobieta była w drodze do zielonej linii metra, gdy została zaatakowana przez kilka osób. Chodzi o ludzi, których ona nie znała, a my tylko mamy niejasne sygnały

– powiedziała rzeczniczka policji Carina Skagerlind w rozmowie z gazetą Stockholm Direct.

 

Jak poinformowała Skagerlind, na miejscu zdarzenia zamontowanych jest wiele kamer, ponadto powinno być tam wielu świadków. Kobieta została zaatakowana około godziny 22.00 na stacji metra Fridhemsplan w Sztokholmie.

 

Z informacji portalu newsbook.pl wynika, że policja twierdzi, że Szwedka była mocno pobita, przez co musiała odwiedzić szpital. Zdarzenie to zarejestrowano jako przestępstwo. Nikogo jednak jeszcze w tej sprawie nie zatrzymano.

Zgodnie z komunikatem podanym przez szwedzki urząd migracyjny Migrationsverket, w nocy z czwartku na piątek doszło do ucieczki 14 imigrantów ze strzeżonego ośrodka. Sytuacja wydarzyła się w Kallerad pod Goeteborgiem (południowa Szwecja).

 

Imigranci wydostali się na zewnątrz dzięki wybiciu okna w sali komputerowej w jednym z budynków, które wchodzą w skład zamkniętego ośrodka.

 

– To bardzo nietypowa sytuacja, gdy imigranci decydują się na ucieczkę z zamkniętego ośrodka. Wyjątkowy jest fakt, że dotyczy to tak dużej grupy

– powiedziała rzecznik Migrationsverket, Gina Graufelds.

 

Mimo że na miejsce została wezwana policja z psami tropiącymi, nie udało się odnaleźć zbiegów. Imigranci są od dziś poszukiwani listem gończym na terenie całego kraju.

 

Według rmf24.pl, w zamkniętym ośrodku pod Goeteborgiem przebywało 65 imigrantów. Mieli oni być deportowani do swoich krajów, gdyż odrzucone zostały ich wnioski o azyl. Nie chcieli oni wcześniej opuścić Szwecji z własnej woli.

 

Zanim doszło do ucieczki, protestując wobec groźby odesłania do krajów rodzimych, przebywający w ośrodku Afgańczycy rozpoczęli strajk głodowy. Jedna z tych osób została przewieziona do szpitala z powodu złego stanu zdrowia.

 

Jak informuje portal rmf24.pl, w poniedziałek deportowano 10 obywateli Afganistanu. Służby aresztowały również kilka osób, które starały się uniemożliwić im wyjazd i manifestowały na lotnisku. Zdarzenie to przyczyniło się do wstrzymania dalszych deportacji.