Obywatelka Szwecji została zaatakowana przez dwudziestu uchodźców w metrze. Jak się okazało, bez powodu. Do zdarzenia doszło w czwartek na stacji metra w stolicy kraju, Sztokholmie. Mimo że kobieta niczym nie sprowokowała napastników, została przez nich zraniona. Została przewieziona do szpitala w celu sprawdzenia, czy nie jest poważnie ranna.

 

Szwecja jest krajem, który staje się coraz bardziej niebezpieczny do życia. Właściwie każdego dnia dochodzi tam do ataków dokonanych przez imigrantów. Tak było i tym razem. Grupa imigrantów bez powodu rzuciła się na kobietę, raniąc ją.

 

– Kobieta była w drodze do zielonej linii metra, gdy została zaatakowana przez kilka osób. Chodzi o ludzi, których ona nie znała, a my tylko mamy niejasne sygnały

– powiedziała rzeczniczka policji Carina Skagerlind w rozmowie z gazetą Stockholm Direct.

 

Jak poinformowała Skagerlind, na miejscu zdarzenia zamontowanych jest wiele kamer, ponadto powinno być tam wielu świadków. Kobieta została zaatakowana około godziny 22.00 na stacji metra Fridhemsplan w Sztokholmie.

 

Z informacji portalu newsbook.pl wynika, że policja twierdzi, że Szwedka była mocno pobita, przez co musiała odwiedzić szpital. Zdarzenie to zarejestrowano jako przestępstwo. Nikogo jednak jeszcze w tej sprawie nie zatrzymano.

Dwóch nastoletnich uchodźców zaatakowało młodą Niemkę. Nie spodziewali się jednak takiego obrotu sprawy – musieli przed nią uciekać!

 

Dzień jak co dzień w Niemczech – na ulicach spotkać można dużą liczbę uchodźców. Kiedy obywatele tego kraju są w pracy, azylanci zazwyczaj na spokojnie przesiadują w parkach, w pełni rozkoszując się słońcem na łonie natury. Ostatnio jednak dochodzi do coraz większej liczby incydentów z uchodźcami w roli głównej. Tak było i tym razem.

 

Dwóch nastoletnich uchodźców zaatakowało siedemnastoletnią niemiecką dziewczynę na jednej za stacji metra na terenie zachodnich Niemiec. Okazało się jednak, ze młoda dziewczyna zna techniki samoobrony.

 

Na nagraniu widać, jak jeden z napastników zachodzi ją od tyłu i uderza w głowę butelką. Później ją szarpie i usiłuje wyrwać jej plecak. Po chwili podbiega jego kolega. Na szczęście nie udało im się to, gdyż dziewczyna mocno kopnęła jednego z nich, a drugiego odepchnęła łokciami. Sprawcy poddali się i zrezygnowali z dalszej próby kradzieży na 17-latce. Uciekli z miejsca zdarzenia. Jak informuje newsbook.pl, jednego z uchodźców już aresztowano.

 

Nagranie ze stacji metra Vierhofer Platz w Essen zostało udostępnione przez niemiecką policję, która zwróciła się o pomoc w zidentyfikowaniu sprawców.

 

Do dramatycznych wydarzeń doszło na dworcu w Düsseldorfie. 23-latek pochodzący z Indii podszedł do stojącego niedaleko z rodzicami chłopca, po czym chwycił  go za rękę i wskoczył z nim pod nadjeżdżający pociąg.

 

Jak informuje portal o2.pl, wszystko wydarzyło się na oczach tłumu ludzi. Maszynista pociągnął za hamulec bezpieczeństwa, ale niestety nie udało mu się zatrzymać pociągu w porę. Wagony przetoczyły się nad leżącymi. Całe szczęście, 5-letniemu chłopczykowi nic się nie stało. Miał jedynie kilka siniaków i zadrapań.

 

23-letni mężczyzna również nie odniósł większych obrażeń. Zatrzymali go pasażerowie, którzy byli świadkami zdarzenia. Po chwili Hindusa aresztowała policja.

 

Ustalono już kilka faktów dotyczących sprawcy.

– Był wcześniej notowany. Od 8 lat starał się w Niemczech o azyl, a po kolejnych odmowach wyznaczono mu już datę deportacji

– poinformowało The Local.

 

Jak podaje portal o2.pl, sprawca zostanie przebadany pod kątem chorób psychicznych. Wkrótce rozpocznie się w tej sprawie dochodzenie. Ma ono na celu wyjaśnienie motywu działania hinduskiego imigranta, które mogło być tragiczne w skutkach. Śledczy biorą pod uwagę próbę samobójczą lub próbę usiłowania zabójstwa.

Niemal półtora tysiąca osób ewakuowano z jednego z londyńskich hotelów oraz klubu. Miejsca te znajdowały się w okolicy stacji kolejowej Charing Cross, która została zamknięta.

 

Jak przekazała brytyjska spółka kolejowa Network Rail, zamknięcie stacji było skutkiem wycieku gazu na drodze biegnącej nieopodal.

 

Nie ma informacji, aby ktoś ucierpiał przy całej sytuacji. Nie zostało jeszcze wyjaśnione co dokładnie spowodowało niebezpieczny incydent.

 

Droga, na której doszło do awarii została zamknięta, a samo miejsce wycieku gazu odgrodzone.