Wynalazek ten nazwano „Sarco”. Maszyna została zaprezentowana przez organizację „Exit International”. Sprzęt ten ma dawać możliwość bezbolesnego samobójstwa na życzenie.

 

Projekt maszyny został wykonany przez doktora Nitschke oraz inżyniera Alexandra Bannika w Holandii. Kapsuła przypominająca łóżko spotykane w solarium została wydrukowana w technice druku trójwymiarowego.

 

Jak będzie można załapać się na taką „usługę”? Potencjalni chętni muszą wpierw wypełnić specjalny kwestionariusz. Zawarte w nim pytania dotyczą kondycji psychicznej danego człowieka. Po uzyskaniu odpowiedniego rezultatu po wypełnieniu kwestionariusza, przyszły samobójca otrzyma kod umożliwiający skorzystanie z tej maszyny, która dla wielu jest upiornym wynalazkiem.

 

Wewnątrz specjalnego sarkofagu uwalniany będzie ciekły azot. To on w zamyśle konstruktorów doprowadzać ma do bezbolesnej śmierci przez stopniowe obniżanie tlenu. Takie umieranie ma trwać zaledwie kilka minut.

 

Planowane jest udostępnienie projektu „Sarco” w internecie jako open source. Wówczas każdy będzie mógł wydrukować dzięki technologii druku 3D maszynę, po uprzednim pobraniu projektu.

 

 

– Sarco nie używa żadnych substancji podlegających zakazom – zaznacza dr Nitschke.

 

Zdaniem wykonawcy projektu jest to krok na drodze do rzekomego racjonalizmu oraz umożliwienia decydowania samemu o sobie.

 

– Nie potrzebuje specjalnych ekspertyz, nie będzie nawet wykonywał żadnych zastrzyków. Każdy, kto przejdzie test, będzie mógł legalnie wejść do maszyny i zakończyć życie – stwierdził dr Nitschke.

 

Organizacja „Exit International” zajmuje się promowanie eutanazji. Wielu osobom po wiadomości o prezentacji nowego projektu niemal „włos jeży się na głowie”. Można uznać takie pomysły za brnięcie w kulturę śmierci przez dzisiejszy świat.

 

 

 

 

Zgodnie z komunikatem portalu wprost.pl, w wyniku odniesionych obrażeń zmarł rosyjski dziennikarz śledczy z Jekaterynburga, Maksim Borodin. 12 kwietnia wypadł z balkonu swojego mieszkania. Jak napisała na Twitterze dziennikarka Julia Davis, mężczyzna nie należał do grona osób „o skłonnościach samobójczych”.

 

32-latek zmarł 15 kwietnia w szpitalu. 12 kwietnia został tam przewieziony po upadku z balkonu własnego mieszkania. Niestety, nie odzyskał on przytomności. Jego śmierć uważana jest za samobójstwo. Jak twierdzi redaktor naczelna „Novy Den”, w której pracował Borodin, Polina Rumiancewowa, nie wierzy, że mężczyzna popełnił samobójstwo.

 

Borodin regularnie pisał o korupcji i przestępczości. W ciągu ostatnich tygodni pisał na temat śmierci rosyjskich najemników, którzy walczyli w Syrii – donosi wprost.pl.

 

Wciąż nie wiadomo nic o okolicznościach jego śmierci. Do wiadomości publicznej podaje się tylko, że apartament, w którym doszło do tragedii, w chwili śmierci Borodina, był zamknięty od środka. Jak dodała na Twitterze Julia Davis, mężczyzna publikował często artykuły o oligarchach. Ponadto, raz po zakończeniu rozmów miał zostać napadnięty z metalową rurą.

 

W poniedziałek nad ranem w wieku 91 lat zmarł były dyktator Gwatemali Efrain Rios Montt. O zdarzeniu poinformował jego prawnik. Monttowi zarzucano zbrodnie ludobójstwa wobec Indian, w czasach, kiedy był prezydentem, tj. w latach 1982-1983.

 

Jak donosi niezalezna.pl, Montta w maju 2013 roku skazano na 80 lat więzienia za zbrodnie wojenne, a także ludobójstwo, uzasadniając taką decyzję tym, że były dyktator jest odpowiedzialny za śmierć 1771 Majów z plemienia Ixil. 10 dni później unieważniono jednak postępowanie z powodu „błędów proceduralnych”. Kolejny proces miał ruszyć dwa lata później. Nie doszło do niego, gdyż orzeczono, że mężczyzna jest niepoczytalny, co uniemożliwiło mu stawienie się przed sądem.

 

Montt był pierwszym skazanym przez sąd w Gwatemali zbrodniarzem wojennym wśród innych odpowiedzialnych za ludobójstwo Indian podczas wojny domowej (1960-1996).

 

Fani polskiego hip-hopu oraz przeciętni słuchacze, są w atmosferze szoku po informacji o śmierci znanego polskiego wykonawcy. Raper Tomasz Chada zyskał popularność nie tylko dzięki swoim utworom, ale również ze względu na swoje konflikty z prawem i byciem nieuchwytnym swego czasu przez policję.

 

Tomasz Chada zmarł w nocy z soboty na niedzielę. Smutną wiadomość opublikowano na oficjalnym profilu rapera.

 

– W nocy z soboty na niedzielę zmarł Tomasz Chada, wieloletni reprezentant Step Records, a przede wszystkim nasz Przyjaciel. Pogrążeni w smutku, prosimy o okazanie szacunku Rodzinie Tomka w tym bardzo trudnym czasie. Ekipa Step Records – napisano.

 

 

Jak donosi „Gazeta Wyborcza”, 39-letni artysta trafił w środę do mysłowickiego szpitala. Doznał poważnego urazu kręgosłupa po wyskoczeniu z okna na 3 piętrze.

 

– To był efekt tego, że mężczyzna wyskoczył z okna na trzecim piętrze – Przekazała w rozmowie z GW Joanna Smorczewska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.

 

W sprawie śmierci Tomasza Chady prowadzone jest śledztwo przez prokuraturę.

 

 

 

Poranne wydarzenia w Małopolsce określane są jako wręcz makabryczne. Nie żyje niemal cała rodzina. Tragedia ta jest równie przerażająca, co zagadkowa. Wszystko rozegrało się w miejscowości Zelczyna niedaleko Skawiny.

 

Jak przekazał reporter RMF FM, 41-letni mieszkaniec Zelczyny wrócił z pracy ok. godz. 6:45. W domu dokonał makabrycznego odkrycia. Znalazł bowiem ciało swojej 36-letniej żony Aldony S. (kobieta była powieszona) oraz ciała trójki swoich dzieci. Byli to: 12-letni Kamil, 9-letnia Aleksandra oraz 4-letnia Nadia.

 

Wstępne ustalenia policji mówią o tym, że na ciałach dzieci nie znaleziono żadnych obrażeń. To nasuwa wiele pytań. Dodatkowo wstępne ustalenia miały również nie wskazać zatrucia czadem jako źródła ich śmierci.

 

Tragedia wywołała szok w tej niewielkiej miejscowości, bowiem w Zelczynie niemal wszyscy się znają. Rodziną nigdy nie zajmowała się opieka społeczna, ani policja.

 

 

Według informacji podanych przez włoskie media, zmarł kapitan Fiorentiny Davide Astori. Jego zwłoki zostały znalezione w hotelowym pokoju.

 

Martwego 31-letniego piłkarza odnaleziono w Udine, w pokoju hotelu La di Moret. Jak donosi prasa, mężczyzna zmarł podczas snu.

 

Drużyna Astori’ego plasuje się na dziesiątym miejscu w rozgrywkach. Miała zagrać na meczu 27. kolejki na wyjeździe z Udinese. W wyniku tragedii to spotkanie, jak i inne mecze Serie A zostały odwołane – donosi serwis rmf24.pl.

 

W wieku 61 lat odeszła Agnieszka Sas-Uhrynowska Kotulanka, znana między innymi z telenoweli telewizyjnej „Klan”.

 

Jak podaje portal rmf24.pl, o śmierci aktorki poinformowała rodzina, która w serwisie wyborcza.pl opublikowała nekrolog. Wynika z niego, że Kotulanka zmarła 20 lutego. Smutną wiadomość przekazał także serwis filmpolski.pl.

 

 

Agnieszka Kotulanka urodziła się 26.10.1956 roku w Warszawie. W 1981 roku uzyskała dyplom na Wydziale Aktorskim warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. W kolejnych latach była aktorką Teatru Współczesnego w Warszawie. Po 2000 roku współpracowała z Teatrem Syrena w Warszawie.

 

Aktorka największą popularność zdobyła rolą Krystyny Lubicz w telenoweli „Klan”. Miała na swoim koncie również wiele innych dużych ról.

 

 

Dramat wydarzył się w sobotę około godziny 20 przy ulicy Tylnej w Sosnowcu. Przyczyną tragedii była prawdopodobnie eksplozja butli gazowej.

 

Pod gruzami znalazły się dwie osoby. Akcja ratunkowa trwała około czterech godzin. Po godzinie udało się wydobyć spod gruzowiska mężczyznę. Tragedii nie przeżyła natomiast 78-letnia kobieta – poinformował Śląski Urząd Wojewódzki.

 

 

Według informacji podanych przez portal wiadomosci.wp.pl, służby ratunkowe po zakończeniu akcji zaczęły zabezpieczać miejsce zdarzenia.

 

 

Gwiazda YouTube zamordowana przez gangsterów! Nana Pelucas z Meksyku, bo o niej mowa, nie żyje.

 

Prawdziwe nazwisko 36-letniej ofiary brzmi Pamela Montenegro del Real. Kobieta została zamordowana 5 lutego wieczorem w jej własnej restauracji „Todos los Santos” w Acapulco. Jak dowiadujemy się z portalu wiadomosci.onet.pl, sprawcami było dwóch mężczyzn należących do gangu narkotykowego. Według mediów, śmierć kobiety może mieć związek z jej aktywnością na portalach społecznościowych.

 

YouTuberka prowadziła kanał, na którym publikowała rozmowy z politykami. Przedstawiała w nim również swój światopogląd na sprawy regionalne. Nana Pelucas jest już drugą gwiazdą serwisu, po nastoletnim „Piracie z Culican”, którą zamordowali członkowie gangów meksykańskich – informują źródła.