W dniu dzisiejszym nastąpiło podpisanie deklaracji koalicyjnej Platformy Obywatelskiej, SLD i Wolności. Partie te mają w planach zerwanie dotychczasowych układów towarzysko-biznesowych, zakończenie uprzywilejowania kilku rodzin w pozyskiwaniu środków z budżetu miasta i dzieleniu stanowisk. Chcą także wprowadzić oszczędności, a przede wszystkim wygrać wybory na prezydenta Siedlec.

 

Nie lada niespodzianką jest to, że w koalicji znalazły się trzy partie o różnych poglądach: lewica, centrum i prawica. Taka sytuacja z pewnością zdziwi niejednego mieszkańca Siedlec.

 

– Na pewno się nie pokłócimy, bo jesteśmy zdeterminowani, by doszło do zmiany władzy w Siedlcach

– tłumaczy Paweł Wyrzykowski (Wolność).

 

– To nie jest koniec zjednoczonej opozycji, a dopiero początek

– mówił lider siedleckiej PO Krzysztof Chaberski. Jak dodał, już niedługo można się spodziewać kolejnego koalicjanta. Na razie ta sprawa pozostanie jednak tajemnicą.

 

– Zamierzamy przedstawić kandydata na prezydenta, który wygra w tym mieście

– powiedział Maciej Drabio (SLD).

 

Wiadomo, że koalicja ma wystawić jednego wspólnego kandydata. Być może będzie to Krzysztof Chaberski – poinformował portal tygodniksiedlecki.com.

Monika Jaruzelska poinformowała, że wstępuje na drogę kariery politycznej. Informację potwierdził przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej, z którego list startować będzie córka generała Jaruzelskiego.

 

„Do tej pory broniłam się przed polityką, natomiast teraz polityka bardzo weszła w moje życie. Czuję się zobowiązana, żeby stawać w obronie rodzin wojskowych, które mogą być przez tę ustawę degradacyjną dotknięte” – mówiła Monika Jaruzelska w rozmowie z Piotrem Witwickim w „Politycznym Graffiti” Polsat News.

 

Środowisko lewicowe jest kompletnie rozdrobnione, brak im konkretnego planu. Po klęsce wyborczej Zjednoczona Lewica próbuje funkcjonować poza Sejmem. Jak dotąd prawie wszystkie działania SLD kończyły się fiaskiem. Czy nowy plan jest w stanie cokolwiek zmienić? 

 

Barbara Nowacka, która w latach 2015–2017 była współprzewodnicząca partii Twój Ruch, a obecnie jest przedstawicielką komitetu Ratujmy Kobiety, zaproponowała „wspólną rozmowę o Polsce”.  Spotkanie prawdopodobnie odbędzie się w Warszawie, a jego termin datuje się na 28 stycznia. Nowacka zaprosiła wszystkie środowiska lewicowe, dla których najważniejsze są praw kobiet, demokracja, godność.

 

Pytanie tylko, czy to nie będą wyłącznie puste słowa, a cała idea nie upadnie już na starcie?

 

Szybka odpowiedź SLD na zaproszenie Nowackiej

 

Na zaproszenie Nowackiej szybko odpowiedziało SLD. Jak czytamy na „Interia.pl” – Z przyjemnością przyjmujemy zaproszenie do wspólnych rozmów o przyszłości lewicy – oświadczył w sobotę w rozmowie z Interią przewodniczący Sojuszu Włodzimierz Czarzasty. 

 

 

Patrząc na porażkę lewicy w 2015 roku, możemy przypuszczać, że są niewielkie szanse stworzenia koalicji, która przekroczyłaby wymagany próg wyborczy, wynoszący zaledwie 8% poparcia. W tej sytuacji nawet inicjatywa Barbary Nowackiej niewiele wnosi.