Do zdarzenia doszło w Gnieźnie. Dwóch mężczyzn zaatakowało obywatela Maroka. Wszyscy trzej znajdowali się w jednym z lokali. Jeden przestępca wyciągnął wiatrówkę i skierował ją w stronę Marokańczyka, krzycząc, że ma „wyp… z Polski, Polska jest dla Polaków” – powiadomiła policja.

 

Jak informuje portal o2.pl, zatrzymani mają 33 i 37 lat. Obaj napastnicy byli w przeszłości notowani. Obecnie przebywają w areszcie, a wiatrówka została zabezpieczona przez policję.

 

Grozi im do 3 lat pozbawienia wolności. Mężczyźni są oskarżeni o zniewagę na tle narodowościowym. Aktualnie trwają działania mające na celu wyjaśnienie okoliczności zdarzenia. Komenda policji w Gnieźnie informuje, że nie daje zezwolenia na takie zachowanie i w przypadku podobnych przestępstw będzie surowa – czytamy na portalu o2.pl.

 

 

Choć brzmi to absurdalnie, okazuje się, że obecnie złe może być nie tylko samo molestowanie, ale także jego brak. Rebecca Carroll, amerykańska dziennikarka i pisarka, oskarżyła o ksenofobię znanego dziennikarza Charliego Rose’a, ponieważ wykorzystywał seksualnie tylko białe kobiety – czytamy na portalu stefczyk.info.

 

W amerykańskim „Esquire” pojawił się artykuł Carroll: – Wiele moich koleżanek z pracy było napastowanych. Charlie, który mierzył ponad 180 cm, górował nad większością z nas i pozwalał sobie na obłapianki czy zastraszanie. Co ciekawe, żerował wyłącznie na białych kobietach, nigdy nawet nie zwrócił na mnie uwagi. Traktował, jak egzotyczną anomalię – napisała.

 

Jak podkreśliła, takie zachowanie to zniewaga. – Biali mężczyźni chcą dominować. Dla nich najważniejsze jest bycie najbogatszą i najpotężniejszą osobą w danych środowiskach. Żeby podkreślić swoją wartość muszą żerować na najbardziej atrakcyjnych kobietach. Nie jest tajemnicą, że w USA, od zawsze najbardziej pożądane były białe kobiety – to one uchodziły za wzór cnót, urody i obiekt westchnień. Czarnoskóre w tym kontekście zawsze były dyskryminowane – tłumaczyła.

Mimo że dziennikarka przyznała, że nie chciałaby być molestowana, to według niej brak zainteresowania jej osobą jest przejawem rasizmu. Sprawa ta jest absurdalna.

 

 

Niejednokrotnie głośno było o tym, że organizatorzy wieców w Polsce dają ich uczestnikom jakąś pensję. Inaczej sprawa wygląda w Wielkiej Brytanii. Tam płacą… uczestnicy demonstracji politycznych!

 

Według informacji przekazanych przez portal newsbook.pl, Partia Pracy w tamtym kraju wyznaczyła należność za udział w wiecu Jeremy’ego Corbyna. Ma on mieć miejsce 17. lutego w Loughborouh. Biali uczestnicy zapłacą 40 funtów, podczas gdy kolorowi – 30 funtów. Rzecznik Partii Pracy wyjaśnia, dlaczego opłaty są naliczone w rasistowski sposób: – Aby zachęcić do udziału inne grupy etniczne – powiedział.

 

– To jest rasizm. w efekcie Partia Pracy nakłada podatek na podstawie koloru skóry danej osoby. Pokazuje pogardę dla białej klasy robotniczej – odezwał się poseł do parlamentu północno-zachodniego Leicestershire, Andrew Bridgen. – W równoległym wszechświecie Corbyna wszyscy jesteśmy równi, ale niektórzy są bardziej równi niż inni – podsumował poseł.