Ryszard Petru w wywiadzie dla portalu Interia.pl potwierdził, że .Nowoczesna ma duży problem z pieniędzmi. Będąc bardziej precyzyjnym – ma naprawdę gigantyczny dług, który tak naprawdę pogrzebie jej szansę na „drugi oddech” w polityce.

 

„Nie życzę Nowoczesnej źle, ale Nowoczesna dzisiaj od Platformy niczym się nie odróżnia. Będzie z tego jedna partia. Platforma nieraz proponowała nam połączenie” – przyznał Petru w wywiadzie.

 

„Wzięcie kredytu było decyzją zarządu. Była to decyzja konieczna w obliczu błędu popełnionego przez Michała Pihowicza. Jak długo byłem przewodniczącym, dług ten spłacałem bo taka jest odpowiedzialność przewodniczącego” – dodał.

 

Jak przyznał Petru, kiedy przegrywał wybory z Katarzyną Lubnauer o fotel przewodniczącego .Nowoczesnej, dług był na poziomie… 1,8 mln złotych!

 

„Zebrałem na Nowoczesną kilkanaście milionów złotych od zera, nikt inny tego nie zrobił. Pozyskałem pieniądze na kampanię, potem przez dwa i pół roku finansowałem partię. Mój wkład jest bardzo duży” – dodał były przewodniczący Nowoczesnej.

 

Zgodnie z doniesieniami medialnymi, polityk chce założyć nową partię wraz z posłankami, które razem z nim opuściły Nowoczesną – Joanną Scheuring-Wielgus i Joanną Schmidt, a także z posłami z Unii Europejskich Demokratów, wśród których jest Stefan Niesiołowski.

 

„Będę przygotowywał partię, którą chciałbym – nie tylko ja sam, ale w większym gronie – utworzyć tuż po wyborach samorządowych. Nazwałem to społeczno-liberalną. Oznacza to takie ugrupowanie, które z jednej strony promuje przedsiębiorczość, niskie podatki” – mówił Ryszard Petru.

Założyciel i były przewodniczący Nowoczesnej, Ryszard Petru, odszedł niedawno z partii. Jak również zapowiedział, założy nowe stowarzyszenie. O inicjatywie mówiła również posłanka Joanna Schmidt, która wymieniła nawet konkretne nazwiska. Jak donoszą media, do nowej partii Petru mają należeć politycy z Unii Europejskich Demokratów. Jednym z nich jest Stefan Niesiołowski, który jakiś czas temu nazwał Petru „pisowskim dywersantem”.

 

– Będę przygotowywał partię, którą chciałbym – nie tylko ja sam, ale w większym gronie – utworzyć tuż po wyborach samorządowych. Nazwałem to społeczno-liberalną. Oznacza to takie ugrupowanie, które z jednej strony promuje przedsiębiorczość, niskie podatki

– mówił Ryszard Petru.

 

Zgodnie z doniesieniami medialnymi, polityk chce założyć nową partię wraz z posłankami, które razem z nim opuściły Nowoczesną – Joanną Scheuring-Wielgus i Joanną Schmidt, a także z posłami z Unii Europejskich Demokratów, wśród których jest Stefan Niesiołowski.

 

Warto jednak przypomnieć, jak wyżej wymieniony polityk nazwał w przeszłości Ryszarda Petru:

To jest propisowska dywersja. On szkodzi Polsce. Petru nie jest świadomy tego, że jest narzędziem PiS-u i dywersantem

– mówił Niesiołowski w trakcie rozmowy ze Superstacją.

 

Przed wyborami w 2015 roku stwierdził również, że Petru to „narzędzie w rękach PiS-u”.

Ryszard Petru, były gościem programu „Polityczne Graffiti” w Polsat News. Podczas rozmowy zapowiedział utworzenie nowej partii, która rozpocznie działalność po wyborach samorządowych.

 

„Będę przygotowywał partię, którą chciałbym – nie tylko ja sam, ale w większym gronie – utworzyć tuż po wyborach samorządowych. Nazwałem ją społeczno-liberalną. Oznacza to takie ugrupowanie, które z jednej strony promuje przedsiębiorczość, niskie podatki” – mówił w programie Ryszard Petru.

 

„Upraszczając: niskie podatki, promocja przedsiębiorczości, ale jednocześnie umiejętność zajęcia się tymi, którzy najbardziej potrzebują, żeby były dwa filary, by pieniądze szły na tego typu potrzeby, a nie na wyprawki dla wszystkich czy 500+ dla wszystkich. 500+ dla osób ubogich i średnio-zamożnych, ale na pewno nie dla bogatych” – zapowiadał.

Przewodniczący Kukiz’15 podczas rozmowy z Robertem Mazurkiem na antenie RMF FM odniósł się do odejścia Ryszarda Petru z Nowoczesnej. – On jest geniuszem – powiedział.

 

Założyciel i były lider Nowoczesnej Ryszard Petru poinformował w piątek, że odchodzi z partii.

 

– Czynię to ze smutkiem i żalem, to są bardzo ważne dla mnie trzy lata, ale nasi wyborcy oczekują ode mnie i od nas wyrazistości, jednoznaczności i szczerości, a tego nie ma

– mówił Ryszard Petru. Dodał również po chwili, że nie zamierza odpowiadać za partię, na którą nie ma żadnego wpływu.

 

Do takiej decyzji byłego lidera Nowoczesnej odniósł się poseł Paweł Kukiz:

– Petru, z którego tak często ludzie sobie kpią, jest geniuszem i tego nie doceniacie

– mówił na antenie RMF FM.

 

Kukiz przypomniał także, że „Nowoczesna jest zadłużona po uszy”:

– On odpiął znaczek, wyszedł z partii, która ma potężne długi, a długi będzie spłacać Lubnauer

– dodał.

Ryszard Petru opuścił Nowoczesną. Sytuacja jest o tyle zaskakująca, że Petru to założyciel ugrupowania, które w 2015 roku po raz pierwszy wprowadziło swoich posłów do Sejmu. Otwarcie trzeba powiedzieć, że czarna passa ugrupowania Katarzyny Lubnauer trwa.

 

„Czynię to ze smutkiem i żalem, to są bardzo ważne dla mnie trzy lata, ale nasi wyborcy oczekują ode mnie i od nas wyrazistości, jednoznaczności i szczerości a tego nie ma” – powiedział Petru.

„Nie mogę brać odpowiedzialności za partię, na którą nie mam wpływu. Nie mogę odpowiadać za brak propozycji programowych, kiedy moje propozycje nie są wysłuchiwane” – dodał.

 

Petru swoją decyzję ogłosił podczas konferencji prasowej, w trakcie której wyjął partyjną wpinkę z klapy swojej marynarki.

Spowalnia sie gospodarke a potem zdziewieni że na rozwiazywanie realnych problemów brakuje pieniędzy (pisownia oryginalna) – tak napisał Ryszard Petru na Twitterze. Na reakcję Internautów nie trzeba było długo czekać. Jak zwykle nie mieli dla niego litości.

 

Założyciel i były przewodniczący Nowoczesnej znany jest ze swoich nadzwyczajnych zdolności językowych kolejny raz został wyśmiany. Na swoim profilu na Twitterze opublikował wpis, w którym wytyka rządowi brak środków na „rozwiązywanie realnych problemów”, co według niego jest skutkiem spowolnionej gospodarki przez niedziele wolne od handlu.

 

 

Internauci zareagowali błyskawicznie. Byli dla polityka bezlitośni:

Tymczasem zdaniem specjalistów, polska gospodarka od wielu lat nie miała się aż tak dobrze. Podczas debaty Gazety Polskiej pt. „100-lecie współpracy gospodarczej Polski i USA”, która miała miejsce w czwartek, prelegenci z Ameryki chwalili Polskę, mówiąc, że staje się coraz ważniejszym krajem i zajmuje coraz większą pozycję – informuje portal niezalezna.pl.

 

Posłanka Nowoczesnej, Joanna Scheuring-Wielgus wystąpiła dzisiaj rano na antenie Polsat News. Jej wypowiedź jednak wywołała falę ironicznych komentarzy. Nie zabrakło również porównania do Ryszarda Petru.

 

Jak informuje dorzeczy.pl, w dzisiejszym programie na antenie Polsat News udział wzięli między innymi Ryszard Czarnecki z Prawa i Sprawiedliwości oraz posłanka Nowoczesnej, Joanna Scheuring-Wielgus. Kilka godzin temu do sieci trafił fragment programu, w którym posłanka, kierując słowa do Ryszarda Czarneckiego, wypowiedziała tajemnicze zdanie:

–  I proszę mi nie wciskać tutaj dziecka z kąpielą do brzucha i proszę mi nie wmawiać, że ja coś powiedziałam.

 

Czytając komentarze internautów pod nagraniem bez problemu widać, że posłanka Joanna Scheuring-Wielgus została przez nich wyśmiana. Użytkownicy Twittera nawiązują do wypowiedzi Ryszarda Petru, który między innymi zasłynął z przekręcania przysłów.

 

– Teoria o „Petrufikacji” czyli ryśkowieniu umysłów wszystkich członków .Nowoczesnej znowu się potwierdza

– pisał jeden z użytkowników Twittera.

– Wierna uczennica Ryszarda….kiedy wreszcie skonczy sie ich blazenada…

– czytamy na profilu innego z internautów.

Ryszard Petru był gościem rozmowy w RMF FM. Były przewodniczący Nowoczesnej przekonywał, że prawo aborcyjne w Polsce powinno być oparte o model niemiecki.

 

Jestem zwolennikiem miękkiej liberalizacji ustawy aborcyjnej na wzór niemiecki, który polega na tym, że jeżeli kobieta jest w sytuacji, kiedy jest skłonna usunąć ciążę, żeby nie robiła tego pochopnie, żeby przeszła przez proces konsultacji, również psychologicznych, żeby ta decyzja nie była podejmowana nagle” – mówił Ryszard Petru.

Ryszard Petru reaguje na happening zorganizowany przez białostocką Młodzież Wszechpolską, która zamiast marzanny postanowiła spalić kukłę z wizerunkiem Ryszarda Petru.

 

Młodzież Wszechpolska w Białymstoku spaliła kukłę z moją podobizną i w związku z tym wniosłem zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez tę organizację” – mówił Ryszard Petru na briefingu w Poznaniu.

 

„Chciałbym też przypomnieć że parę miesięcy temu wniosłem do ministra Ziobro wniosek o delegalizację Młodzieży Wszechpolskiej. Jak rozumiem, żadne działania nie zostały podjęte. Szczególnie ważna dla mnie jest reakcja policji i ministra Brudzińskiego, który – jak wiemy – wczoraj, w niedzielę robił zakupy, ale takimi sprawami się nie zajął. Dzisiaj pali się kukły, jutro książki, a potem się podpala domy. Nie może być przyzwolenia na tego typu zachowania. Co więcej, jedna z tych osób jest asystentem, który pochodził z Kukiz ’15, posła Andruszkiewicza. Oczekiwałbym reakcji od marszałka Kuchcińskiego” – podkreślał były lider .Nowoczesnej.

 

„Happening Młodzieży Wszechpolskiej połączony ze spaleniem kukły Ryszarda Petru odbędzie się o godzinie 16:30 przed Teatrem Dramatycznym im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku. Serdecznie zapraszamy Państwa zarówno na konferencję prasową poprzedzającą happening oraz do zrelacjonowania palenia marzanny z podobizną Petru. To symboliczne zaakcentowanie porażki Ryszarda Petru na scenie politycznej. Szereg kompromitujących wpadek, drastyczny spadek poparcia Nowoczesnej, a w konsekwencji utrata przywództwa w partii, próby dyskredytacji rządu na arenie międzynarodowej oraz osławiona wyprawa na Maderę z kochanką doprowadziły do totalnie groteskowego postrzegania Ryszarda Petru zarówno przez polityków jak i polskie społeczeństwo. To zdecydowanie główny przegrany ostatnich miesięcy”– pisała białostocka MW w zaproszeniu do mediów.