30-letni mężczyzna, który dokonał w piątek ataku na dziennikarzy czekających przed budynkiem prokuratury regionalnej w Szczecinie, usłyszał już zarzuty kierowania gróźb karalnych, a także popełnienia występku chuligańskiego. Obecnie sąd rozpatruje wniosek o aresztowanie sprawcy.

 

Jak się okazało, agresywny mężczyzna podczas ataku był pod wpływem alkoholu. Na szczęście nie udało mu się nikogo zranić.

 

Sprawca ataku na dziennikarzy najpierw kłócił się na mieszczącym się nieopodal przystanku z innym mężczyzną, po czym wyjął nóż, przebiegł przez skrzyżowanie i wykrzykując wulgaryzmy, rzucił się na stojących przed budynkiem prokuratury w Szczecinie dziennikarzy. Policjanci zainterweniowali błyskawicznie – oddane zostały dwa strzały ostrzegawcze. Kilkadziesiąt metrów dalej aresztowano napastnika – informuje portal rmf24.pl.

 

W wyniku ataku nożownika nikt nie odniósł żadnych obrażeń. Początkowo myślano, że ucierpiała w nim jedna z dziennikarek, ponieważ padła na ziemię, ale na szczęście był to jedynie odruch po usłyszeniu strzałów ostrzegawczych.

 

Stojący przed prokuraturą dziennikarze oczekiwali na posła Platformy Obywatelskiej, Stanisława Gawłowskiego, który był wtedy przesłuchiwany.

W Niemczech dochodzi ostatnio do coraz większej ilości przestępstw, szczególnie ze strony imigrantów, których na dzień dzisiejszy jest tam mnóstwo. W centrum dużego miasta, jakim jest Hamburg, doszło do brutalnego morderstwa. Pewien mężczyzna pochodzenia nigeryjskiego zadał śmiertelne ciosy nożem byłej żonie i dziecku. Jak poinformowała policja, sprawca został już zatrzymany.

 

Zgodnie z komunikatem służb dochodzeniowych, dziecko zmarło na miejscu w wyniku śmiertelnego ugodzenia. Jego matka zmarła natomiast po przewiezieniu do szpitala. Do dramatycznych wydarzeń doszło w czwartek 12. kwietnia z rana na podziemnym peronie kolei podmiejskiej Jungferstieg w centrum Hamburga.

 

Nagranie z tragedii mrozi krew w żyłach.

 

Sprawca ataku, 33-letni Nigeryjczyk, o sprawie sam zawiadomił policję. Mężczyzna został zatrzymany na deptaku Jungferstieg obok jednego z banków.

 

Jak podają dane policyjne, dziecko było w wieku dwóch lub trzech lat. Nie wiadomo jednak, co było motywem przestępstwa. Funkcjonariusze podejrzewają, że mogło w tym przypadku chodzić o rodzinną tragedię.

 

– Również jak na miasto Hamburg jest to niebagatelny czyn

– powiedział rzecznik policji.

Jak informuje serwis tvp.info, mężczyzna w wieku 30-40 lat, który był prawdopodobnie pod wpływem alkoholu, zaatakował nożem dziennikarzy stojących przy siedzibie Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Szczecinie. Mężczyzna krzyczał: „zaje… was wszystkich, wy ku…!”. Został powstrzymany przez funkcjonariuszy, którzy byli zmuszeni oddać kilka strzałów ostrzegawczych.

 

Dramat rozegrał się dzisiaj kilka minut po godzinie 17. przy budynku prokuratury (ul. Adama Mickiewicza). Na miejscu od rana przebywali dziennikarze relacjonujący aresztowanie posła Stanisława Gawłowskiego.

 

– Staliśmy w licznej grupie dziennikarzy. Niedaleko pojawiło się dwóch mężczyzn. Jeden wyglądał, jakby był pod wpływem alkoholu. I był bardzo agresywny. Nagle ten furiat zaczął biec w naszym kierunku z nożem w ręku

– mówił dziennikarz TVP Przemysław Plecan, który znajdował się wtedy na miejscu zdarzenia.

 

Mężczyzna krzyczał: „zaje… was wszystkich, wy ku…!”. Na miejscu byli jednak obecni policjanci, którzy błyskawicznie zareagowali.

 

– Chyba co najmniej czterech ruszyło w kierunku napastnika. Kazali mu się zatrzymać, a gdy ten nie posłuchał, zaczęli strzelać w powietrze. Oddali kilka strzałów ostrzegawczych. Wówczas napastnik rzucił się do ucieczki. Policjanci pobiegli za nim

– dodał dziennikarz.

 

Jak podaje portal tvp.info, świadkowie zdarzenia twierdzą, że zanim napastnik uciekł, obawiali się, że zranił jedną z dziennikarek, ponieważ kiedy sprawca był blisko kobiety, ta padła na ziemię. Na szczęście była to tylko instynktowna reakcja dziennikarki, kiedy padły strzały.

 

– Policjanci obezwładnili napastnika. Wydaje się, że użyli gazu pieprzowego, bo ten mężczyzna żalił się, że pieką go oczy

– mówi Plecan.

 

 

Napastnik terroryzował ludzi na jednej z ulic. Kiedy poinformowani o tym zdarzeniu funkcjonariusze udali się na miejsce zdarzenia, zostali zaatakowani przez mężczyznę niebezpiecznym narzędziem. Jeden z policjantów został ciężko ranny.

 

Wszystko rozegrało się w Manchesterze, w niedzielne popołudnie. Napastnik terroryzował przechodniów blisko metrową maczetą, a następnie zaatakował nią przybyłych na miejsce policjantów, zanim ci zdążyli użyć paralizatora.

 

23-latek był w stanie nadal wymachiwać ostrym narzędziem, nawet wtedy gdy obezwładniany leżał już na chodniku.

 

 

 

Według portalu wpolityce.pl, izraelscy funkcjonariusze zastrzelili Palestyńczyka, który napadł na strażnika w dzielnicy muzułmańskiej Starego Miasta w Jerozolimie i ranił go nożem. Zaatakowany mężczyzna z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala.

 

Zajście miało miejsce niedaleko Ściany Płaczu – poinformował rzecznik policji. Jak dodał, napastnika „zneutralizowano”.

 

Jak donosi izraelska służba bezpieczeństwa wewnętrznego Szin Bet, nożownik pochodził z Zachodniego Brzegu Jordanu. Wcześniej jednak na kanale telewizyjnym Channel 10 pojawił się komunikat, że przy zabitym znalezione zostały tureckie dokumenty.

 

Warto dodać, że minister bezpieczeństwa publicznego Izraela, Gilad Erdan oświadczył, że postawa policjanta, który zastrzelił nożownika, jest godna pochwały. Swoje słowa uzasadnił tym, że zapobiegł w ten sposób większej liczbie rannych – czytamy na portalu wpolityce.pl.

 

Do zdarzenia doszło w Cerekwicy Starej pod Jarocinem (Wielkopolska). Napastnik wtargnął około pierwszej w nocy do jednego z budynków mieszkalnych i zadał ciosy nożem wszystkim domownikom. Dwie osoby zmarły, a dwie kolejne są w stanie ciężkim. Nożownik został już aresztowany – podaje rmf24.pl.

 

Jedną z zaatakowanych kobiet była ciężarna 25-latka. Jej stan jest ciężki. Lekarze zdecydowali o cesarskim cięciu. Dziecko przebywa obecnie w szpitalu w Ostrowie Wlkp., gdzie lekarze walczą o jego życie. Druga osoba, która odniosła obrażenia to 22-letnia kobieta. Jej życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. Ofiary śmiertelne nożownika to małżeństwo 59-latków.

 

Jak wynika z wstępnych ustaleń policji, napastnikiem był partner jednej z rannych kobiet. Sprawca został już zatrzymany i trafił do aresztu w Jarocinie. Na miejscu tragedii pracują obecnie funkcjonariusze policji wraz z prokuratorem – donosi portal rmf24.pl.

 

 

Atak przeprowadził 26-letni mężczyzna. Do zdarzenia doszło przed rezydencją irańskiego ambasadora w stolicy Austrii- Wiedniu. W tym samym mieście do ataku nożownika doszło kilka dni wcześniej.

 

Nożownik zaatakować miał 24-letniego austriackiego żołnierza przy rezydencji ambasadora z Iranu. Policja przekazała, że zaatakowany broniąc się zastrzelił 26-latka. Znalezione na miejscu zdarzenia łuski wskazywać mają na to, że żołnierz oddał z Glocka 17 (swojej służbowej broni) co najmniej 4 strzały.

 

Napastnik zginął na miejscu. Jego ofiara- austriacki żołnierz, zdaniem policji został ranny w ramię i przewieziony do szpitala.

 

Jak relacjonuje rzecznik austriackiego ministerstwa obrony, 24-latek miał najpierw próbować obronić się gazem pieprzowym, jednak kiedy to nie przyniosło zamierzonego skutku, żołnierz użył pistoletu i zastrzelił nożownika.

 

Według rzecznika lokalnej policji, jest zbyt wcześnie, aby mówić o motywach sprawcy ataku. Władze przekazały, że 26-latek był obywatelem Austrii.

 

Zaledwie cztery dni wcześniej, również w Wiedniu doszło do dwóch ataków nożownika. Ciężko ranna została wówczas czwórka ludzi. To tamtych ataków przyznał się pochodzący 23-latek pochodzący z Afganistanu. Policji swoje zachowanie tłumaczyć miał „wściekłością z powodu trudnej sytuacji życiowej” oraz „agresywnym nastrojem”.

 

Po scenach jakie rozegrały się dziś przed rezydencją irańskiego ambasadora, władze wzmocniły ochronę znajdujących się na terenie stolicy kraju placówek dyplomatycznych.

 

 

 

 

Napad miał miejsce w trakcie ślubu w Centrum Chrześcijańskim Winnica w Rybniku. Jak ustalono, sprawcą był 23-latek. Wiadomo także, że powodem ataku mogła być zazdrość o pannę młodą – donosi serwis wp.pl.

 

Atak miał miejsce podczas składania przysięgi.

 

– Wyskoczył na scenę i zadał cios. Syn miał na 10 centymetrów wbity nóż

– mówił ojciec pana młodego w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim”.

 

Jak informuje wiadomosci.wp.pl, po zadanych obrażeniach, nożownik próbował uciec, jednak goście weselni zaczęli go ścigać. sprawca został zatrzymany jeszcze przed przyjazdem policji. Para młoda została przewieziona do szpitala. Według informacji RMF FM, to tam zawarto małżeństwo. Kobietę przesłuchano, natomiast mężczyzna w dalszym ciągu jest w szpitalu.

 

Ojciec pana młodego mówi, że sprawca już wcześniej zapowiadał, ze nie dopuści do ślubu.

– Znamy tego mężczyznę. Napastnik groził pannie młodej. Była z tym na policji dwa razy, ale nie przyjęli zgłoszenia

– powiedział.

 

– Ten mężczyzna pisał do niej zarówno na portalu społecznościowym, jak i na telefonie, ale te sms-y nie miały charakteru gróźb karalnych ani stalkingu, tylko po uzyskaniu porady poszła do domu i powiedziała, że jeżeli się to powtórzy, to się zgłosi

– powiedziała RMF FM rzeczniczka policji śląskiej.

 

W trakcie ceremonii ślubnej w Centrum Chrześcijańskim Winnica w Rybniku doszło do tragedii. Nożownik zaatakował parę młodą – dowiedziała się reporterka RMF FM.

 

Jak informuje rmf24.pl, w budynku odbywały się uroczystości ślubne. W pewnej chwili jeden z uczestniczących w ślubie zaatakował nożem parę młodą. Oboje trafili do szpitala. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

 

Nożownik został aresztowany. Na miejscu trwają prace policjantów, którzy starają się wyjaśnić okoliczności zdarzenia.