Prezydent Francji Emmanuel Macron zamierza „przygotować grunt pod całkowitą reorganizację islamu we Francji”. Według informacji podawanych przez newsbook.pl, inicjatywa ma ruszyć w pierwszej połowie 2018 roku.

 

Jak zapowiedział Macron, ma w planach walkę z fundamentalizmem, a także zamierza zachować „spójność narodową” Francji. O swoim pomyśle poinformował w zeszłą niedzielę podczas rozmowy z Journal du Dimanche.

 

Francja jest krajem o największej populacji wyznawców islamu w Europie. To właśnie tam doszło do wielu zamachów terrorystycznych.

 

– Pracujemy nad strukturą islamu we Francji, a także nad wyjaśnieniem tego, co jest niezwykle ważne – mówił Macron. – Moim celem jest odkrycie na nowo tego, co leży u podstaw laicyty: bycia wierzącym, możliwości zachowania spójności narodowej i posiadania wolnej świadomości.

 

Macron nie ujawnia na razie szczegółów swojego programu. – Nie ujawnię tej propozycji, dopóki prace nie zostaną zakończone – poinformował prezydent Francji.

 

Jak donosi portal newsbook.pl, Macron w przeszłości mówił już o minimalizacji finansowania islamu w kraju. Poruszył również kwestię regulacji szkoleń imamów i reformy francuskiej Rady Wiary Muzułmańskiej.

 

 

Do zdarzenia doszło na Florydzie. Muzułmańscy studenci w jednej ze szkół zorganizowali Dzień Hidżabu. W tym dniu była możliwość m.in. przymierzenia tego nakrycia głowy. Kiedy jedna z dziewczyn nie zgodziła się na założenie na głowę hidżabu, została skrytykowana w Internecie.

 

Jedna ze studentek, Kathy Zhu, odmówiła przymierzenia chusty. W sieci spotkała ją nagonka. Na Twitterze reakcję Kathy opisała muzułmanka o pseudonimie „anotherarabb”. To ona zajmowała się stoiskiem. Internautka nazwała studentkę ignorantką, gdyż ta zatrzymała się przy namiocie jedynie w celu zrobienia zdjęcia. Kiedy zaproponowano jej przymierzenie hidżabu, nie zgodziła się. Nie wykazała również zainteresowania akcją ani „nie próbowała zrozumieć, czym jest hidżab”. W drugim wpisie „anotherarabb” odniosła się do internautów. Mieli oni pisać do władz uczelni maile z żądaniem, aby usunąć ze studiów Kathy – donosi o2.pl.

 

Nie będziemy tolerować ciemnoty na moim kampusie – pisała „anotherarabb” na Twitterze.

 

 

Inni wyznawcy islamu poparli apel. Według nich, Kathy już wcześniej obrażała muzułmanów na Twitterze. Powiedzieli też, że wyrzucenie jej z uczelni „byłoby błogosławieństwem dla szkoły”. Studentka wyjaśniła, że grzecznie podziękowała za propozycję, gdyż nie zamierza założyć „symbolu opresji kobiet”.

 

 

Jak donosi portal o2.pl, władze uniwersytetu otrzymały wiadomości od studentów w sprawie wydalenia Kathy z uczelni. Uważają jednak, że dziewczyna nie złamała zasad, które panują w obrębie szkoły. Z tego powodu nie mogą jej wyrzucić.

 

 

Do niecodziennego wydarzenia doszło we Francji. Wydawać by się mogło, że Francuzi są pogodzeni z rozprzestrzeniającym się w ich kraju islamem. Jak się okazuje, postanowili walczyć jeszcze o swoją ojczyznę.

 

Wydarzenie miało miejsce na jednej z francuskich ulic w centrum miasta. W modlący się tłum muzułmanów weszli Francuzi i zakłócili zgromadzenie. Zaczęli śpiewać hymn Francji, Marsyliankę. Mieli ze sobą również transparent z napisem „Stop aux prières de rue illegales!”, czyli w wolnym tłumaczeniu „Stop nielegalnym modlitwom ulicznym”.

 

Czy to zwiastun protestów obywateli Francji, którzy nie chcą w swoim kraju islamu?

 

Poseł Adam Andruszkiewicz (WiS/Endecja) był gościem programu na antenie Polsat News, gdzie z Krzysztofem Gawkowskim (SLD) dyskutował m.in. na temat przyjmowania do Polski islamskich imigrantów oraz o sytuacji w dzisiejszej Europie.

 

W studiu prezes stow. Endecja, poseł Adam Andruszkiewicz opowiadał na temat apelów z jakimi zwracają się do niego rodacy mieszkający w miastach zachodniej Europy. Telefonując do młodego posła, opowiadają oni o tym, że boją się po zmroku wychodzić z domu, a ich dzieci muszą uważać w szkołach na agresję ze strony dzieci muzułmanów.

 

Polacy z troską mają przestrzegać przed tym, aby Polska nie popełniała tego błędu co przykładowo Niemcy czy Francja i nie przyjmowała masowo islamskich imigrantów.

 

Fragment programu poseł Adam Andruszkiewicz opublikował na swoim facebookowym profilu i napisał:

 

„Polacy, którzy mieszkają za granicą dzwonią lub piszą do mnie i mówią, abyśmy nie przyjmowali islamskich imigrantów do nas. Bo w UK czy RFN stanowią oni już duże zagrożenie. I wierzę naszym Rodakom. Ale chciałem Wam obiecać: nie przyjmiemy żadnych niebezpiecznych imigrantów do naszej kochanej Polski! Polska będzie kiedyś wzorem dla całej Europy!”

 

Zobaczcie sami!

 

 

 

 

 

Według badań przeprowadzonych przez holenderską organizację edukacji religijnej Verus, aż 40% szkół chrześcijańskich w Holandii regularnie odwiedza meczety.

 

Jak donosi portal newsbook.pl, badanie zostało przeprowadzone po kilku skargach rodziców dotyczących wizyt swoich pociech w meczetach. Rzecznik prasowy Robbert Jan de Vries z organizacji Verus twierdzi, że interesujące było zbadanie, ile szkół nadal ma więź z Kościołem i czy odwiedzają obiekty religijne innych religii.

 

Jednak mimo że prawie połowa holenderskich szkół składa wizyty w świątyniach islamskich, wiele z nich było przeciwnych temu pomysłowi. Rośnie również fala protestów rodziców.

 

Chrześcijańskie dzieci uczą się w meczetach islamskich modlitw oraz innych rytuałów muzułmańskich. Jeśli rodzice sprzeciwiają się, dzieci mogą wykonywać inne zadania, jak na przykład czytać książki o islamie.

 

Zwierzchnik Verus, Loes Ypma uważa, że jest coś pozytywnego, że dzieci uczą się więcej o innych religiach.

 

– Pomaga to w przekazywaniu wiedzy i zrozumienia innych religii, co jest ważne w naszym wielokulturowym społeczeństwie – dodaje Loes Ypma.

 

 

 

Przewodniczący Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Joachim Brudziński zadeklarował, że ministerstwo dokładnie przeanalizuje plany budowy muzułmańskiego ośrodka kulturowego w Białymstoku. Ma go sfinansować rząd Arabii Saudyjskiej.

 

 

Jak donosi portal tvp.info, szefa MSWiA zaniepokoił fakt, że Arabia Saudyjska zamierza opłacić budowę centrum islamskiego w Polsce. Niektóre źródła informują, że ośrodek ma nosić imię króla tamtego kraju, Salmana ibn Abd al-Aziz as-Sauda.

 

Wpis ministra Brudzińskiego jest odpowiedzią na tweeta ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego (polskiego Ormianina i działacza).

 

 

Komunikat o planach budowy ośrodka kultury muzułmańskiej w Białymstoku podany został PAP przez muftiego Tomasza Miśkiewicza, przewodniczącego Muzułmańskiego Związku Religijnego w grudniu.

 

Według informacji z portalu tvp.info, MZR, będący zarazem najdłużej działającą i najważniejszą organizacją islamską w Polsce, wykupił od miasta miejsce przy ulicy Piastowskiej 13F. Wcześniej odbywała się tam między innymi działalność kulturalno-edukacyjna.

 

Białystok jest ważnym ośrodkiem życia religijnego wyznawców islamu w Polsce. Działa tam jedna z sześciu gmin muzułmańskich, które należą do MZR w RP.

 

 

Jak podaje serwis wprost.pl, Muzułmański Związek Religijny RP oczekuje obecnie na podpisanie memorandum i aktów notarialnych w kwestii powstania ośrodka kultury muzułmańskiej. Ma go sfinansować rząd Arabii Saudyjskiej.

 

Muzułmański prawnik i teolog Tomasz Miśkiewicz powiedział, że Muzułmańskie Centrum Kultury i Edukacji imienia Króla Salmana Strażnika Dwóch Świętych Meczetów zostanie wybudowane w Białymstoku. – Inwestycja jest prezentem dla polskich Tatarów, którzy od 600 lat żyją zgodnie i w harmonii w Polsce – wyjaśnił. Budowę sponsoruje rząd Arabii Saudyjskiej. Wewnątrz będzie się mieścić siedziba Muzułmańskiego Związku Religijnego RP. Ponadto, będzie możliwość nauki języka arabskiego oraz kultury.

 

Według przewodniczącego Muzułmańskiej Gminy Wyznaniowej w Kruszynianach Bronisława Talkowskiego, takie działania mogą wpłynąć na wzmożenie ksenofobii. – Nasza społeczność nie jest tak duża, żeby trzeba było jej czegoś więcej, niż jest. Tym bardziej w czasach, gdy w Polsce silna jest ksenofobia – powiedział.

 

Mufti Tomasz Miśkiewicz powiedział, że w Polsce brakuje takich budowli. – W Białymstoku mieszka 700 Tatarów, są też muzułmanie z innych krajów. Tymczasem nasza siedziba to drewniany dom, gdzie nie ma dobrego dojazdu z drogi publicznej – podkreślił.

 

 

Niemieckie media informują o śmierci Denisa Cusperta, znanego pod pseudonimem Deso Dogg. Raper zginął podczas walk w Gharanidż. Syn Niemki i uchodźcy z Ghany dołączył do ISIS, ale wcześniej z powodzeniem radził sobie na rynku muzycznym. Wydał nawet trzy albumy.

 

Tuż po wydaniu ostatniego albumu „Alle Augen auf mich” w 2009 roku przeszedł na islam. Zmienił także imię na AbuTalha al-Almani i w 2012 roku dołączył do Państwa Islamskiego. Często pojawiał się w filmach propagandowych przygotowywanych przez ISIS, które wykorzystywało jego popularność do zainteresowania młodych ludzi i przekonania ich do swoich racji.

 

 

Były muzyk, a wówczas bojownik ISIS mówił, że trzeba oczyścić świat z niewiernych i zaprowadzić islam. Za swój obowiązek uważał dżihad.

 

 

Denis Cuspert „Deso Dogg”, a później AbuTalha al-Almani zginął w Syrii podczas amerykańskich nalotów. Informacja została przekazana przez syryjskie służby, a także agencję współpracującą z islamistami.

Chociaż obecny polski rząd nie zgodził się na przyjęcie tysięcy islamskich imigrantów i nie spotkały nas podobne do tych zachodnich dramaty w związku z seriami zamachów, to jednak znane są przypadki islamskich radykałów, którzy urodzili się na terenie Polski. Jeden z nich dopuścił się ataku w jednym z francuskich więzień.

 

Christian Ganczarski jest obywatelem Niemiec, pochodzącym z Polski. Urodził się on w Gliwicach, a następnie z rodzicami wyemigrował do Niemiec. Na zmianę religii zdecydował się w 1986 roku. Jednak na zostaniu muzułmaninem się nie skończyło.

 

Mężczyzna przyjął imię Abu Ibrahim i zaczął działalność w strukturach Al Kaidy. Uważany był on za jednego z ważniejszych jej członków na terenie Europy oraz osobistego kuriera samego Osamy Bin Ladena. Urodzony w Gliwicach terrorysta często przebywał na terenie Pakistanu oraz Afganistanu.

 

Za przygotowanie zamachu na Synagogę w Turcji w 2002 roku, w którym zginęło wówczas 21 osób, Ganczarski trafił we Francji za kratki.

 

Jak przekazała agencja AFP, w czwartek na terenie więzienia Vendin-le-Vieil znajdującego się na północy Francji, Ganczarski dopuścił się ataku ostrym narzędziem. W wyniku tego zdarzenia czterech strażników więziennych zostało rannych.

 

Jak stwierdził regionalny dyrektor służby więziennej Alain, rozpoczęte zostało przez władze więzienia własne dochodzenie w związku z czwartkowym atakiem.

 

Ekstradycji Ganczarskiego chcą Amerykanie. Miałby być on sądzony w sprawie zamachu z 11 września 2001 roku.

 

Agencja Reuters przytoczyła wypowiedź szefa stowarzyszenia związków zawodowych pracowników służby więziennej, który powiedział, że napastnik zaplanował atak na więźniów, kiedy otrzymał informacje o planowanej ekstradycji. Prokuratura rozpoczęła śledztwo, które ma ewentualną ekstradycję opóźnić.