Zgodnie z komunikatem portalu wprost.pl, w wyniku odniesionych obrażeń zmarł rosyjski dziennikarz śledczy z Jekaterynburga, Maksim Borodin. 12 kwietnia wypadł z balkonu swojego mieszkania. Jak napisała na Twitterze dziennikarka Julia Davis, mężczyzna nie należał do grona osób „o skłonnościach samobójczych”.

 

32-latek zmarł 15 kwietnia w szpitalu. 12 kwietnia został tam przewieziony po upadku z balkonu własnego mieszkania. Niestety, nie odzyskał on przytomności. Jego śmierć uważana jest za samobójstwo. Jak twierdzi redaktor naczelna „Novy Den”, w której pracował Borodin, Polina Rumiancewowa, nie wierzy, że mężczyzna popełnił samobójstwo.

 

Borodin regularnie pisał o korupcji i przestępczości. W ciągu ostatnich tygodni pisał na temat śmierci rosyjskich najemników, którzy walczyli w Syrii – donosi wprost.pl.

 

Wciąż nie wiadomo nic o okolicznościach jego śmierci. Do wiadomości publicznej podaje się tylko, że apartament, w którym doszło do tragedii, w chwili śmierci Borodina, był zamknięty od środka. Jak dodała na Twitterze Julia Davis, mężczyzna publikował często artykuły o oligarchach. Ponadto, raz po zakończeniu rozmów miał zostać napadnięty z metalową rurą.

 

Znana ze swoich kontrowersyjnych wypowiedzi posłanka Prawa i Sprawiedliwości, Krystyna Pawłowicz w mocnych słowach zwróciła się do dziennikarza TVN24: – Zjeżdżaj, człowieku! Oszczerco, kłamco!

 

Podczas wczorajszego posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka doszło do ostrej wymiany słów pomiędzy posłanką PiS Krystyną Pawłowicz, a działaczką Nowoczesnej Kamilą Gasiuk-Pihowicz. Posłanka Nowoczesnej wniosła o odroczenie posiedzenia komisji do czasu, aż zakończą się negocjacje pomiędzy Komisją Europejską, a polskim rządem. Jak mówiła, poważne traktowanie Polaków i Polek wymaga, żeby przedstawiciele rządu prowadzili te rozmowy z całą uwagą, a nie grał w „ciuciubabkę, że tu jedna ustawa, a tam inna ustawa” – czytamy na dorzeczy.pl.

 

Słowa te skomentowała Krystyna Pawłowicz:

– Mam apel do tej części sali lewej, żeby opanowała chamstwo lewackie swojej przedstawicielki, która bez obrażania kogokolwiek nie potrafi po prostu mordy swojej otworzyć

– mówiła posłanka PiS.

 

– Pani poseł, używanie takiego słowa jak „mordy”…

– zaczął mówić reporter TVN24 Radomir Wit, ale nie udało mu się dokończyć swojej wypowiedzi, ponieważ posłanka Pawłowicz nie wykazywała ochoty na rozmowę. Odepchnęła mikrofon i krzyknęła:

– Zjeżdżaj człowieku tam!

 

Reporter TVN 24 postanowił nie dawac za wygraną:

– Pani poseł, dlaczego pani się tak wyraża? Dlaczego pani w ten sposób mówi?

– zapytał dziennikarz, na co usłyszał „w pełni satysfakcjonującą odpowiedź”:

 

– Proszę pana: oszczerco, kłamco, TVN-ie bezczelny

– mówiła Krystyna Pawłowicz.

Były przewodniczący antyimigranckiej English Defense League Tommy Robinson udostępnił film, na którym pokazuje, jak broni się przed atakiem imigranta i nokautuje go jednym ciosem.

 

Jak czytamy na portalu nczas.com, nagranie powstało we Włoszech. Podczas swojego pobytu w tym kraju Robinson nagrywał film w strefie no go, czyli opanowanej przez imigrantów. Kiedy kręcił zdjęcia, doszło do sporu pomiędzy nim, a imigrantem protestującym przeciwko obecności ekipy filmowej.

 

Początkowo obaj mężczyźni sprzeczali się, lecz imigrant stawał się coraz bardziej agresywny. Po chwili napadł na dziennikarza, który stał do niego tyłem, grożąc, że go zabije. Robinson bardzo szybko znokautował go – donosi serwis nczas.com.

 

Nagranie można obejrzeć poniżej.

 

W polskich mediach zawrzało ostatnio o wywiadzie izraelskiego dziennikarza „New York Timesa” Ronena Bergmana, który w trakcie forum w Monachium zapytał premiera Mateusza Morawieckiego o nowelizację ustawy o IPN.

 

– Chciałem podkreślić tylko jedną rzecz. Myślę, że matka, kiedy mówiła, że Polacy byli gorsi od nazistów, to wszystko, co się wydarzyło – odbiło się dużym echem w Izraelu. Otrzymałem setki wiadomości od Żydów z całego świata. Ludzie mówili, że to co powiedziałem, to jest dokładnie to, co wydarzyło się w ich rodzinach. „Dziękujemy, ze powiedziałeś to, co słyszeliśmy jako dzieci – że Polacy byli gorsi od nazistów”

– powiedział na antenie TVN24 Bergman w Faktach po Faktach.

 

Z portalu internetowego dorzeczy.pl wynika, że publicysta Rafał Ziemkiewicz skomentował sprawę ostro. Na Twitterze napisał: Ten pan przypomina mi „Paragraf 22” Hellera. A konkretnie jedno określenie: „człowiek niewart pierdnięcia”.

 

 

Z kolei były marszałek Sejmu, Marek Borowski do sprawy odniósł się o wiele bardziej entuzjastycznie. Mówił o wywiadzie szczery, pasjonujący. Jak powiedział, wywiad powinna wyemitować Telewizja Publiczna.

 

 

Piłkarz Lechii Gdańsk Sławomir Peszko jest obecnie bohaterem wśród portali społecznościowych. W środku nocy odebrał telefon od jednego z dziennikarzy. Jego zachowanie i głos świadczyły o tym, że był mocno pijany.

 

Zawodnik, o którym mowa, ma za sobą już parę wpadek związanych z alkoholem. Najbardziej znana wydarzyła się w 2012 roku, kiedy Peszko zaatakował taksówkarza. Niestety, 32-latek wciąż nie zrozumiał swoich błędów. W nocy w soboty na niedzielę zaliczył kolejną wpadkę, o której Internet szybko nie zapomni.

 

Około godziny 1.30 do piłkarza zadzwonił jeden z redaktorów radia weszlo.fm. Peszko, który kilka godzin wcześniej strzelił dla swojego klubu gola podczas meczu z Wisłą Kraków (1:1), odebrał – czytamy na portalu sportowefakty.wpl.pl.

 

Jak się później okazało, znany piłkarz jest w stanie nietrzeźwości. Nie wiedział nawet, z kim rozmawia – myślał, że zadzwonił do niego Łukasz Wiśniowski z kanału PZPN. Peszko nie był w stanie płynnie mówić. Ponadto, rzucił wulgaryzmami:

 

–  Nie przerywaj mi, jak polewam kur**! – krzyknął do dziennikarza.