Do tragedii doszło na meczu 16. kolejki wrocławskiej B-klasy pomiędzy LKS Ciechów, a Piastem Lutynia. Jeden z zawodników został zaatakowany przez pseudokibica ostrym narzędziem.

 

W 70. minucie meczu doszło do wydarzeń rodem z horroru. Jeden z piłkarzy Ciechowa został brutalnie sfaulowany przez zawodnika przeciwników. W wyniku tego zdarzenia musiał zejść z boiska z podejrzeniem złamania nogi.

 

Jak donosi portal sport.pl, po tym incydencie doszło do prawdziwego dramatu. Jeden z kibiców gości wbiegł na murawę, po czym podbiegł do zawodnika, który chwilę wcześniej pomagał przy udzieleniu pomocy koledze ze złamaną kończyną i ostrym narzędziem dźgnął go w szyję. Kolejny piłkarz Ciechowa został przewieziony do szpitala.

 

Gdyby pseudokibic wycelował ostrym przedmiotem w gardło zawodnika kilka milimetrów obok, piłkarz mógłby już nie żyć. Skończyło się „jedynie” na poważnych obrażeniach.

 

Jak poinformował klub sportowy z Ciechowa, o sprawie zawiadomiono już policję. Sprawcy nie udało się jeszcze zatrzymać. Wkrótce wydane ma zostać oficjalne oświadczenie działaczy drużyny.

 

Mrożące krew w żyłach zdjęcia z tego wydarzenia zostały opublikowane na profilu klubu LKS Ciechów na Facebooku.

Spotkanie na boisku piłkarskiej ekstraklasy Piasta Gliwice z Górnikiem Zabrze przerwano w wyniku chuligańskich wybryków niektórych kibiców gospodarzy. Zdemolowali oni część ogrodzenia i wbiegli na boisko w 80. minucie. Gliwiczanie prowadzili wtedy 1:0.

 

Według informacji podawanych przez portal sport.radiozet.pl, po przerwie trwającej 38 minut mecz zakończono przed czasem.

 

W 81. minucie fani Górnika zaczęli palić flagi kibiców Piasta. Ci zareagowali niszczeniem bramy stadionowej. Część z nich przedostała się na murawę, ale zostali szybko zatrzymani. Do akcji wkroczyli funkcjonariusze policji, użyto także gazu łzawiącego – donosi serwis sportowefakty.wp.pl.