Szykujcie się na pozwy! Rafalala zaatakował dziewczynkę, ale OMZRiK będzie ścigał za homofobiczne komentarze!

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych miał ciężki orzech do zgryzienia. Znany transseksualista zaatakował nastoletnia dziewczynkę bo miała „śmiać się” z wyglądu Rafalali. Co prawda złoży zawiadomienie w tej sprawie, ale już tłumaczy zachowanie agresora. Zajmie się natomiast… komentarzami.

 

„Sieć obiegł film zamieszczony na Snapchacie przez Rafalalę, znaną transseksualistkę. Chwali się na nim atakiem na dziewczynkę, na oko 13-letnią, która miała zaśmiać się na widok Rafalali. „Śmiejesz się komuś w twarz? Jak, kurwa, nie? To jest kurwa śmieszne? Co cię kurwa śmieszy we mnie? Przyjemnie kurwa? Pośmiejemy się kurwa?” – krzyczy Rafalala do przestraszonego dziecka, szarpie dziewczynkę i oblewa napojem. Temat podchwyciły natychmiast wszelkie prawicowe portale. „Lewacki terror”, „prostytutka”, „to coś” – piszą szmatławce w swoim stylu starając się podsycać nienawiść do osób LGBTQ. W komentarzach roi się od homofobii, nawoływania do eksterminacji osób nieheteronormatywnych, bluzgów i mowy nienawiści rodem z propagandy III Rzeszy. Zajmiemy się ich autorami” – pisze OMZRiK.

 

Ale to jest tylko jedna strona medalu; jest też druga. Wielokrotnie stajemy w obronie osób LGBTQ i będziemy to robić nadal, jednak nie możemy przyznać, że nic się nie stało, bo atakująca jest trans. Rafalala zachowała się skandalicznie. Potrafimy zrozumieć, że ciężko jest żyć, gdy wciąż wytykają cię palcami i spotykasz się na każdym kroku z nietolerancją. Jednak atakowanie bezbronnego dziecka to gruba przesada! Być może rzeczywiście dziewczynka naśmiewała się, ale to nie jest powód, by ją szarpać, wyzywać i oblewać kawą!” – tłumaczą zachowanie agresora.

 

Przypomnijmy, że nie tak dawno pojawił się reportaż telewizji TVN o skandalicznych wydarzeniach związanych z funkcjonowaniem garstki neonazistów, którzy mieli organizować rocznicę urodzin Adolfa Hitlera, a już niektórzy zwęszyli okazję, żeby spróbować przypiąć łatkę wobec tych, z którymi prowadzą prywatną wojnę. Na stronie Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych pojawił się tekst, który łączy obecnego posła Adama Andruszkiewicza z grupą „leśnych” nazistów.

 

„Informacja o jego zaangażowaniu w organizację festiwalu „Orle Gniazdo”, na którym jak ujawnili dziennikarze TVN powszechnie hajlowano, noszono swastyki i propagowano faszystowski ustrój państwa oraz rasizm, to zarzuty dużo cięższego kalibru […] Nasz Ośrodek od dawna alarmował, że Andruszkiewicz jako były prezes skrajnie prawicowej organizacji zamieszany był w propagowanie treści rasistowskich i antyimigranckich” – czytamy na profilu społecznościowym organizacji.

 

Problem w tym, że zarzuty mają się nijak do rzeczywistości. Skąd więc nieukrywana niechęć organizacji do jednego z najbardziej popularnych posłów obecnej kadencji Sejmu? Cała historia zaczęła się w 2015 roku, kiedy to Adam Andruszkiewicz, jako lokalny działacz zajął się kwestią finansowania działalności Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych z pieniędzy… mieszkańców miasta Białegostoku.

 

„Rafał Gaweł, znany z donoszenia na mieszkańców Białegostoku i szeregu zarzutów kryminalnych – otrzymał na swoją drewnianą budę zwaną szumnie ,,teatrem” z naszej, miejskiej kasy….PONAD 180 TYSIĘCY ZŁ !!!!! Co zrobił dla Białegostoku p. Gaweł, za tak grube pieniądze? Nasze, z naszych podatków? Opluł nasze miasto w wywiadach, doniósł na wielu jego mieszkańców do organów ścigania….żałosne. Środowiska narodowe czy patriotyczne, które wzmacniają pozytywne wartości, tworzą setki świetnych i pożytecznych inicjatyw, robią to zazwyczaj z własnych środków (jak MW czy RN) – natomiast lewactwo jak widać, jest na tyle bezczelne, że jeszcze na swe żałosne działania, potrafi wyżebrać dotacje z miasta – pisał wówczas Adam Andruszkiewicz publikując treść odpowiedzi prezydenta miasta na wniosek o udostępnienie informacji publicznej.

 

Tak zaczęła się prywatna krucjata ówczesnego szefa „Teatru TrzyRzecze” wobec narodowców w Białymstoku. Dziś mieszkańcy miasta już nie pamiętają Rafała Gawła, ale za to pamięta o nim białostocka Prokuratura. Jak informowało Polskie Radio, Rafał Gaweł został oskarżony m.in. o oszustwa, których część związana jest z działalnością stowarzyszenia prowadzącego Teatr TrzyRzecze i skazała go na karę czterech lat więzienia, 10 lat zakazu prowadzenia działalności gospodarczej oraz zajmowania funkcji w takich podmiotach oraz stowarzyszeniach korzystających z publicznych dotacji. Dodatkowo miał też zapłacić 12 tys. zł tytułem naprawy szkody. Dopełnieniem było dorzucenie do dość pokaźnej listy zarzutów, kolejnych sześciu, związanych z działalnością na szkodę różnych podmiotów – firm i fundacji.

 

Wobec przedstawionych faktów, wypada jedynie dodać wpisy posła Andruszkiewicza, opublikowane tuż po medialnych informacjach dotyczących reportażu TVN. Dlaczego więc OMZRiK na siłę brnie w kreowaną, sprzeczną z rzeczywistością wersję?

 

 

 

Być może odpowiedzią na to pytanie będzie nieodłączny fragment każdego posta publikowanego na łamach profilu: „Utrzymujemy się wyłącznie z prywatnych darowizn, dlatego jesteśmy niezależni od władz. Jeśli popierasz nasze działania możesz nam pomóc: PayPal i karta płatnicza: https://www.omzrik.pl/donacja Dane do przelewu: Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, ul Górczewska 53 01-401 Warszawa nr konta 19 2490 0005 0000 4520 8435 8540 tytuł : „darowizna na działalność statutową” IBAN : PL19249000050000452084358540 SWIFT: ALBPPLPW”.

 



Źródło:

Kraj

Świat