Przedstawiciel strony ukraińskiej grozi Polsce! „Piąty front ukraiński wszedł do Polski”

Wysoki rangą wojskowy Ukrainy oraz dawny tamtejszy minister obrony Ołeksandr Kuźmuk powiedział coś, co raczej nie powinno pozostawać bez reakcji polskiej strony.  Skandaliczna wypowiedź padła podczas audycji na antenie stacji „112 Ukraina”.

 

Słowa Ołeksandra Kuźmuka mają być reakcją na nowelizację ustawy o IPN, według której m.in. uznaje się zbrodnie dokonane przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu za ludobójstwo, a ideologia banderowska zostaje spenalizowana.

 

Były ukraiński minister posunął się do gróźb wobec Polski i przestrzegł przed działaniami Polaków w ramach „porachunków z historią”. Jego zdaniem może to doprowadzić do konfliktu zbrojnego.

 

Ołeksandr Kuźmuk stwierdził, że Ukraińcy przebywający na terenie Polski mogą „chwycić za kije”, jeżeli Polska nie zaprzestanie przypominania swoim sąsiadom o działalności UPA oraz zdarzeniach do jakich doszło na Wołyniu.

 

Ukraiński wojskowy powiedział też, że Kijów może zwrócić się również z propozycją omówienia poszczególnych momentów w historii. Jak twierdzi „historię trzeba znać, ale wyrównywać rachunków nie należy”.

 

– Jeśli przypomnieć historię — 100, 200 lat temu, nawet króla Bolesława 1000 lat temu, to tyle znajdziemy! – Powiedział były ukraiński minister obrony.

 

Kuźmuk swoje rozważania popierał faktem, że w Polsce przebywa obecnie ok. milion dwieście tysięcy Ukraińców i obawia się, że „coś z nimi będzie”.

 

– Tak, piąty front ukraiński wszedł do Polski. I nic z nimi nie będzie. Chwyci on tylko za kije, jeśli przypomnimy sobie wszystkich Kozaków od Lwowa do Kijowa powieszonych – powiedział Kuźmuk.

 

Słowa te można śmiało odczytywać jako jawne groźby wobec Polski i Polaków.

 

 



Źródło:

Kraj

Świat