Nowe fakty ws. wybuchu w Sosnowcu! Do eksplozji doprowadzono celowo?!

W sobotni wieczór doszło do wybuchu w Kamienicy przy ul. Tylnej w Sosnowcu oraz zawalenia się jej części. Miało to miejsce ok. godz. 20. W wyniku eksplozji życie straciła 78-letnia kobieta, a jej mąż- emerytowany policjant trafił do szpitala z ciężkimi poparzeniami. Jako wstępną przyczynę tragedii podano wybuch butli z gazem, jednak w ramach trwającego śledztwa pojawiają się kolejne pytania.

 

Wszystko przez wątek gróźb jakie miał kierować do swojej żony mężczyzna oraz jego porywczego charakteru. Jak podaje „Fakt”, ich sąsiedzi są w dużej części przekonani, że to on sam jest winny doprowadzenia do eksplozji gazu. 78-letnia pani Helena miała już długo nie opuszczać domu i była schorowana. Z emerytowanym policjantem- panem Waldemarem miała pobrać się kilka lat temu, stając się przy okazji jego już drugą żoną. Nie mieli wieść spokojnego życia, ze względu właśnie na charakter i zachowanie mężczyzny. Takie informacje przekazał „Fakt” powołując się na wypowiedzi sąsiadów.

 

Oprócz mieszkania państwa Heleny i Waldemara, w budynku znajdowały się też trzy inne mieszkania, jednak miały stać one puste.

 

 



Źródło:

Komentarze

Kraj

Świat