Komorowski przesłuchany przez Prokuraturę! „Chodzi o to, żeby przykryć kompromitację PiS-u”

Były prezydent musiał stawić się na przesłuchanie w Prokuraturze, w związku z badaniem katastrofy smoleńskiej. Jak przyznał Bronisław Komorowski, komuś chodziło o to, żeby pokazać go w takim świetle, blasku fleszy, w drodze na przesłuchanie.

 

„Starałem się odpowiedzieć na bardzo liczne pytania pana prokuratora, związane oczywiście z różnymi aspektami katastrofy smoleńskiej, ale w przekonaniu, że chyba nie jestem najlepszym rozmówcą i źródłem wiedzy, bo zarówno jako marszałek Sejmu nie miałem żadnego styku z przygotowaniami wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu, a jako marszałek pełniący funkcję głowy państwa, też nie zajmowałem się w żadnym stopniu problemami śledztwa i relacji polsko-rosyjskich w tym okresie” – mówił Bronisław Komorowski w „Faktach po faktach” na antenie TVN24.

 

Ja nie wierzę w przypadki. Pomyślałem sobie, kiedy wychodziłem po rozmowie z prokuratorem, kiedy zobaczyłem ogromną ilość dziennikarzy, kamery, flesze, mikrofony, pomyślałem, że pewnie komuś o to chodziło, żeby w takiej sytuacji pokazać byłego prezydenta i żeby budować jakąś taką scenę. To jest jedyne dla mnie wyjaśnienie tej dziwnej koincydencji dat 10 kwietnia i 12 kwietnia, że tu chodzi chyba o to, żeby przykryć kompletną kompromitację PiS-u, jeśli chodzi o jakiekolwiek dowody związane z wysuwanymi zarzutami, także między innymi pod moim adresem, głównie pod adresem premiera Tuska, o zamach na prezydenta Polski, o spisek, wybuchy, o mgłę, różne inne dziwne rzeczy” – podkreślał były prezydent.

 

Widać, że dziś PiS ma problem z tym, żeby jakoś wyplątać się z tego kłamstwa smoleńskiego, które uprawiał z upodobaniem i pan prezes Kaczyński, i Antoni Macierewicz, ale całe środowisko przez 8 lat. Robi to wrażenie, jakby ktoś chciał nie na problem kompromitacji PiS-u zwrócić uwagę, tylko podrzucić jakiś następny temat” – przekonywał Bronisław Komorowski.



Źródło:

Kraj

Świat