„Chcę łączyć, nie dzielić”czyli Adam Andruszkiewicz w Krakowie

Adam Andruszkiewicz ruszył w Polskę. Po spotkaniach w Warszawie, Łodzi, Poznaniu, Zielonej Górze i Gorzowie przyszła kolej na Kraków. Wczorajszy, poniedziałkowy wieczór 12 lutego spędził na dyskusjach ze swoimi sympatykami, których na spotkaniu pojawiło się ponad 150. Spotkanie po raz kolejny dowiodło dużej popularności młodego polityka oraz jego świetnego kontaktu z publicznością.

fot. Artur Hojoł/MART Fotografia

Andruszkiewicz w swoim wystąpieniu najwięcej miejsca poświęcił potrzebie wzmacniania polskiego państwa, zachęcając jednocześnie do nie szukania wrogów w ramach szeroko rozumianego obozu patriotycznego. Jak zauważył:

 

Wiele spośród naszych problemów wynika z  wieloletnich zaniechań. Nie wszystko da się  nadrobić natychmiast, jeśli jednak nie podejmiemy tej próby, to być może na zawsze stracimy szansę odgrywania na europejskiej scenie politycznej jakiejkowiek podmiotowej roli. (…) W ramach obozu patriotycznego możemy się spierać i różnić. To normalne. Nie powinniśmy się jednak atakować, ponieważ to służy jedynie naszym wrogom. Ja wolę łączyć, nie dzielić, dlatego staram się unikać konfliktów i sporów z szeroko rozumianym „biało-czerwonym” obozie.

 

Pytany o bieżącą sytuację polityczną podkreślił, że aktualnie bardzo wyraźnie widać podział na dwa obozy polityczne. Jeden, któremu na sercu leży dobro i pomyślność polski oraz ten, dla którego Polska nigdy nie była i nie będzie specjalną wartością. Dla tego ostatniego najważniejsza jest aprobata płynąca z Brukseli.

fot. Artur Hojoł/MART Fotografia

Podkreślił też potrzebę, a w zasadzie konieczność poprawienia wizerunku Polski w Europie i na świecie. W tym zakresie dużo aktywniej, jego zdaniem, powinno działać państwo i jego instytucje. W tym kontekście podziękował swoim sympatykom za wsparcie jego facebookowej akcji mającej na celu przypomnienie prawdy o niemieckich, nie polskich obozach zagłady. Jak zauważył:

 

Cieszę się, że są tak wielkie rzesze Polaków, którym na sercu leży opinia o naszym kraju. Dowodem na to jest jedna z moich grafik poświęcona niemieckim obozom śmierci, którą udostępniały tysiące osób, a dotarła do kilku milionów odbiorców. Podobne inicjatywy, często realizowane przez pasjonatów i wolontariuszy są dobre i potrzebne. Nie mogą jednak zstępować w tym względzie aktywności państwa. Mam nadzieję, ze również i w tym wymiarze dojdzie do „dobrej zmiany’. Osobiście bardzo na nią czekam.

fot. Artur Hojoł/MART Fotografia

 

Pytany o swoją polityczną przyszłość Andruszkiewicz wyraźnie zaakcentował swoje wsparcie dla działań Premiera Mateusza Morawieckiego oraz zapowiedział budowę własnego stowarzyszenia, które ma się stać podmiotem łączącym różne środowiska szeroko rozumianej prawicy. Pytany o to kto może zostać jego członkiem i jakie będą jego cele mówi, że:

 

Członkiem będzie mógł być każdy komu zależy na Polsce. Nie będę pytał czy jest członkiem PiS, Kukiza, Wolności czy Endecji. Polska jest jedna i stanowi wartość nadrzędną. Dlatego gotów jestem współpracować ze wszystkimi, którzy chcą jej poświęcić swój czas, energię i zapał. Jestem młodym politykiem, w wielu sprawach potrzebuję wsparcia ekspertów oraz sympatyków bez których żaden polityk niczego nie osiągnie. Liczę, że dzięki budowie tego środowiska uda mi się skutecznie działać na rzecz Polski i Polaków.

fot. Artur Hojoł/MART Fotografia

 

Wśród uczestników spotkania znaleźli się między innymi, legenda małopolskiej „Solidarności”, Ryszard Majdzik, dr Bawer Aondo-Akaa oraz liderzy i członkowie małopolskiej Endecji oraz Wolnych i Solidarnych.



Źródło:

Komentarze

Kraj

Świat